WRÓĆ DO STRONY
GŁÓWNEJ
Nauka

Co myślicie o wirtualnym ekranie i klawiaturze wyświetlonych w dowolnym miejscu?

Smartfony, mimo potężnej mocy obliczeniowej oraz możliwości jakie oferują, nie są idealne. Jedną z ich słabych stron jest często pisanie na niewielkich rozmiarów klawiaturze oraz wyświetlanie obrazu na kilkucalowych ekranach. Rozwiązaniem problemu może się okazać Masterkey 4.0.

Założenie towarzyszące temu projektowi było proste. Chodziło o stworzenie niewielkich rozmiarów adaptera, który łączyłby się z telefonem a następnie wyświetlał na ścianie obrazy z jego wyświetlacza. Jednocześnie na innej płaskiej powierzchni miałaby się wyświetlać wirtualna klawiatura. Pomysł jest rozwijany od 2014 roku, a w ostatnim czasie trafił na platformę Kickstarter, gdzie do 6 września potrwa zbiórka funduszy.

Całość ma rozmiary porównywalne do iPhone’a, można więc bezproblemowo zmieścić urządzenie do kieszeni. Twócy Masterkey 4.0 twierdzą, że maksymalna przekątna wyświetlanego obrazu może wynieść nawet 120 cali, jednak oczywistym jest, że przy niewielkiej rozdzielczości obraz będzie rozmyty. Dodatkowo problemem może być fakt, iż zadowalająca jakość będzie możliwa jedynie w odpowiednio zaciemnionych pomieszczeniach.

Gadżet bezprzewodowo łączy się ze smartfonem, co pozwala uzyskać wirtualną klawiaturę. Jej wymiary wynoszą ok. 24,5 x 11 centymetrów i umożliwi ona rejestrowanie ponad 350 znaków na minutę. Istnieje też opcja podłączenia Masterkey 4.0 do telefonu przy pomocy kabla.

Za sprawą trwającej zbiórki autorom udało się już zebrać prawie 1/3 kwoty wynoszącej ponad 16 tysięcy dolarów. Najtańsza wersja urządzenia kosztuje na tę chwilę 155€, podczas gdy cena edycji biznesowej wynosi 212€.

Powstał plecak, który zmieni swojego użytkownika w niewolnika