WRÓĆ DO STRONY
GŁÓWNEJ
Technowinki

Co nowego w Radeon RX 5700? Podróż po technologicznych szczegółach

Mam nadzieję, że wielu jest takich, którzy nie tylko chcą, żeby „coś działało”, ale też chcą poznać nieco więcej szczegółów na temat nowych technologii, których nie widać na pierwszy rzut oka. Zwłaszcza na początku premiery nowej generacji kart, czy procesorów, które zazwyczaj przynoszą ze sobą masę ciekawych dodatków i rozwiązań. Co więc tym razem AMD przygotowało dla nas w ramach serii Radeon RX 5700?

Czytaj też: Ryzen 9 3950X pokazał wyższość AMD na rynku procesorów

Dobra, AMD Radeon RX 5700 XT i Radeon RX 5700 poznaliśmy już oficjalnie wcześniej, ale czy wiecie, co tak naprawdę skrywają ich rdzenie graficzne? Te mierzą 251 mm2 i skrywają 10,3 miliardów tranzystorów, co w porównaniu do rdzeni Vega 64 zapewnia aż 2,3 razy więcej wydajności w ujęciu samej wielkości. W innych liczbach porównanie Navi do Vegi opiewa na 14% wyższej wydajności przy tym samym zużyciu energii, której wymaga o 23% mniej przy tych samych zegarach.

Architektura RDNA, to również zmiany w rozłożeniu jednostek obliczeniowych, wydajniejsze pokłady pamięci podręcznej i ulepszenie wydajności „na zegar”. Nic dziwnego, AMD zadbało bowiem o dwukrotne zwiększenie częstotliwości wykonywania instrukcji i przerobienie systemu wspomnianej pamięci, co zaowocowało nawet 21% mniejszym opóźnieniem. Zmiany ten najlepiej ukazują same slajdy:

Nic z tego nie odczujecie na własnej skórze (chyba że w kwestii wydajności), ale na tych materiałach ważny jest jeden szczegół – nowy tryb pracy rdzenia. Zazwyczaj są dwa – bazowy z możliwie najniższym taktowaniem i boost z tym najwyższym. AMD postanowiło pójść krok dalej i wrzucić pomiędzy nie „zegary gamingowe”. Co to oznacza? Znów nie za wiele, bo te zegary będą osiągane automatycznie przy „średnio wymagających zadaniach”, ale i tak, kiedy taki np. Wiedźmin 3 odpali się w 4K, to Radeony podskoczą do trybu boost.

Ray-Tracing AMD i nie tylko

Na rynku kart graficznych niestety trudno nie podążać za trendami konkurencji, więc AMD słusznie pracuje nad swoją wizją technologii śledzenia promieni w czasie rzeczywistym. Postawiła więc teraz na shadery, z których będzie korzystać ProRender (oprogramowanie specjalistyczne), ale zapowiedziała jednocześnie, że przy RDNA nowej generacji (w 2020 roku) postara się o wrzucenie na pokład rdzenia graficznego fizyczne rozwiązania. Ostatecznym krokiem ma być zaciągnięcie pomocy z chmury.

Przy okazji premiery serii Radeon RX 5700 zaprezentowano też trzy nowe technologie – Fidelity FX, RIS (Radeon Image Sharpening) i RIL (Radeon Anti-Lag). Ta ostatnia jest najprostszą, ponieważ zmniejsza opóźnienie reakcji komputera na nasz ruch (myszą) o następujące wartości w milisekundach:

Fidelity Fix i RIS są z kolei zorientowane pod poprawę generowanego obrazu. W połączeniu powinny zadbać o kolejno większą szczegółowość i kontrast oraz ogólną poprawę ostrości materiału. Samo manipulowanie przy ostrości generowanego obrazu (RIS) ma znikomy wpływ na płynność, o czym ma nas przekonać ten wykres:

Czytaj też: AMD Radeon RX 5700 XT i Radeon RX 5700 już oficjalnie

Źródło: AMD,#2