Nie ma ocalałych członków tajemniczej grupy ludzi, którzy żyli w Ameryce Północnej od tysiącleci. Do tej pory naukowcy sądzili, że zniknęli oni bez śladu. Jednak nowe badania pokazują, że geny tej grupy są obecne do dzisiaj w kilku rodzimych kulturach.

Odkrycie jest zaskakujące, ponieważ inne badania wykazały, że owi ludzie wnieśli niewielki wkład genetyczny obecny u późniejszych mieszkańców Ameryki Północnej. Jednak dzięki najnowocześniejszym technikom okazało się, że było zupełnie inaczej. „Nigdy tak naprawdę nie wyginęli”, powiedział jeden z naukowców zaangażowanych w badania.

Czytaj też: Nowa mapa pokazuje, jak wyglądał naturalny most łączący Amerykę i Azję

Pierwsza fala migrantów dotarła do Ameryki Północnej ok. 14.500 lat temu, prawdopodobnie poprzez przekroczenie mostu lądowego na Cieśninie Beringa podczas ostatniej epoki lodowcowej. Następna duża fala ludzi przybyła około 5000 lat temu, prawdopodobnie statkiem. Po tym ludzie nadal docierali do Ameryki. Około 800 lat temu pojawili się przodkowie współczesnych Inuitów i Yup’ików, a w ciągu 100 lat grupa przybyła 5000 lat temu zniknęła.

Zespół otrzymał pozwolenie od współczesnych rdzennych grup na pobranie bardzo małych próbek kości ze szczątków 48  osobników znalezionych w Arktyce Amerykańskiej i na Syberii. Następnie naukowcy zmielili te próbki kości na proszek, aby mogli wyodrębnić i zbadać DNA. Następnie przeanalizowali genomy 93 współczesnych rdzennych mieszkańców z Syberii, Alaski, Aleutów i Kanady. Wygenerowali tak wiele danych, że mogli zbudować kompleksowy model wyjaśniający wymianę genów między Syberią a Amerykami. Wynika z niego, że po przybyciu grupy na Alaskę między 5000 a 4000 lat temu, jej przedstawiciele zmieszali się z ludźmi, którzy mieli podobne pochodzenie do ludów rdzennych mieszkańców Ameryki Południowej.

[Źródło: livescience.com]

Czytaj też: Znaleziono ostatni amerykański transatlantycki statek niewolniczy

Kolejny artykuł znajdziesz poniżej