Rodzina z COVID-19 nie poczuła dymu. Jej członkowie cudem uciekli z pożaru

covid-19

Jednym z powszechnie występujących objawów zakażenia koronawirusem jest utrata smaku i węchu. Tego typu dolegliwości są bez wątpienia uciążliwe, ale zazwyczaj nie stanowią zagrożenia dla życia.

W tym przypadku było jednak zupełnie inaczej. Historia rozgrała się na terenie Stanów Zjednoczonych, gdzie niemal wszyscy członkowie pewnej rodziny przebywali w izolacji związanej z pandemią, doświadczając m.in. braku węchu.

Czytaj też: Zakażenie po szczepieniu na koronawirusa? Japończycy rozpoczną badania
Czytaj też: COVID-19 gorszy niż palenie. Poznaliśmy wyniki badania dot. płuc
Czytaj też: Indonezja szczepi na koronawirusa zupełnie inaczej niż reszta świata

Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie fakt, że 17-letnia Bianca, która nie chorowała wtedy na COVID-19, wyczuła zapach palonego plastiku. Kiedy wkrótce później pojawił się dym, nastolatka zaalarmowała nieświadomą, pozbawioną węchu i pogrążoną we śnie rodzinę.

Utrata węchu to jeden z powszechniejszych objawów COVID-19

Dziewczyna najpierw ocaliła przed śmiercią swoich najbliższych, by później wrócić także po przebywające w domu psy. Jej historia świadczy nie tylko o bohaterstwie, lecz również o niespodziewanych problemach, jakich możemy doświadczyć na skutek zakażenia SARS-CoV-2.

Chcesz być na bieżąco z WhatNext? Śledź nas w Google News