WRÓĆ DO STRONY
GŁÓWNEJ

Czy czarownice naprawdę istniały?

Czy czarownice naprawdę istniały?

Czy czarownice naprawdę istniały? Historia pokazuje, że kobiety pałające się czarną magią, miały pod górkę na przestrzeni wieków.

Niezależnie od tego, czy dysponowały paranormalnymi zdolnościami, czy były sprawnymi oszustkami, czarownice odegrały ważną rolę w historii świata. Szacuje się, że tylko w latach 1400-1700 stracono nawet 100 000 osób za rzekome konszachty z diabłem. Poniżej przytaczamy pięć przykładów kobiet, które uważano za czarownice.

Matka Shipton

Matka Shipton była budzącą postrach i cenioną angielską prorokinią XVI wieku. Urodzona przez matkę, którą również podejrzewano o czary, Matka Shipton była opisywana jako ohydnie brzydka i oszpecona – do tego stopnia, że miejscowi nazywali ją „Hag Face” i wierzyli, że jej ojciec jest diabłem.

Matka Shipton

Pomimo jej wyglądu, Matka Shipton była podobno największym angielskim jasnowidzem i często porównywano ją do Nostradamusa. Według legendy przewidziała hiszpańską Armadę, Wielką Plagę w Londynie, Wielki Pożar Londynu, egzekucję Marii Królowej Szkotów, a niektórzy spekulują nawet, że Internet: „po całym świecie myśli będą latać w mgnieniu oka”.

Matka Shipton nie zginęła jak wiele innych kobiet oskarżanych o czary. Zamiast tego, umarła normalną śmiercią i prawdopodobnie została pochowana na nieświęconej ziemi na obrzeżach Yorku około 1561 roku.

Agnes Sampson

Na początku 1590 roku król Szkocji Jakub VI poślubił Annę Duńsko-Norweską, która wraz ze swoim dworem była przerażona i oszołomiona tematem czarnej magii. Lęki królowej przerosły jej nowego króla i po tym, jak oboje doświadczyli niebezpieczny sztorm w drodze powrotnej do Szkocji, Jakub VI rozpoczął kampanię przeciwko czarownicom. Dlaczego? Ponieważ doszedł do wniosku, że czarownice rzuciły zaklęcie na Matkę Naturę i wywołały straszliwą burzę.

Agnes Sampson

Spośród 70 osób oskarżonych o bycie czarownicami w rejonie North Berwick w latach 1590-1592, Agnes Sampson była jedną z nich – co wydobyto podczas tortur innej czarownicy, Geillis Duncan.

Legenda głosi, że Agnes uparcie zaprzeczała stawianym jej zarzutom, m.in. temu, że w noc Halloween uczestniczyła w sabacie czarownic, by przyczynić się do wywołania niesławnej burzy, która nękała podróż króla i królowej. Niestety, tortury okazały się dla niej zbyt ciężkie. Pozbawiona snu i wycieńczona przyznała się do sprzymierzenia z szatanem i spiskowania w celu zabicia króla. Została uduszona i spalona na stosie.

Merga Bien

Merga Bien był Niemką skazana za czary i chyba najbardziej znaną z ofiar w procesach czarownic Fulda w latach 1603-1605. Była trzykrotnie zamężna i dziedziczką pierwszych dwóch jej mężów, którzy później odegrali ważną rolę w oskarżeniach. W 1588 roku poślubiła Blasiusa Biena i przeniosła się z miasta, ale wrócił do Fuldy po konflikcie z pracodawcami męża.

W tym czasie książę-opat Balthasar von Dernbach , który wrócił do władzy w 1602 r., nakazał wyłapać wszelkie czarownice w mieście. Ponad dwieście osób stracono za czary w tych procesach. 19 czerwca 1603 r. Merga została aresztowana i osadzona w więzieniu. Jej mąż zaprzeczał wszelkim doniesieniom i wyjawił, że kobieta jest w ciąży. W więzieniu, została zmuszona do przyznania się do zabójstwa drugiego męża, jego dzieci z nim i jednego członka rodziny pracodawcy męża, a także że brała udział w sabacie.

Ciąża Mergi została uznana za okoliczność obciążającą; ona i jej mąż nie mieli dzieci, chociaż byli małżeństwem od czternastu lat. Kobietę zmuszono do przyznania się, że jej ciąża była wynikiem obcowania z diabłem. Mergę uznano za winną praktykowania czarnej magii i spalono żywcem na stosie.

Malin Matsdotter

Malin Matsdotter to szwedzka wdowa fińskiego pochodzenia, która została oskarżona przez własne córki o praktykowanie czarnej magii. Jednak w tym przypadku nie chodziło o czary, lecz o to, że porwała dzieci i zabrała je na satanistyczny sabat.

Egzekucja Malin Matsdotter

Malin, wraz z Anną Simonsdotter Hack, były ostatnimi ofiarami straconymi za bycie czarownicami podczas wielkiego szwedzkiego polowania na czarownice w latach 1668-76, często nazywanego „Wielkim Szumem”. Malin Matsdotter jest uważana za jedyną czarownicę w historii Szwecji, która została spalona żywcem.

Zazwyczaj czarownice były ścinane lub wieszane, zanim ich ciała palono na stosie (taki los spotkał Annę Simonsdotter Hack), ale odmowa Malin do przyznania się do winy sprawiła, że władze były mniej łaskawe w wydawaniu wyroków. Przed straceniem, Malin odmówiła podania ręki swoim córkom, a gdy jedna z nich wezwała ją do pokuty, „Malin oddała swoją córkę w ręce diabła i przeklęła ją na wieczność”. Gdy płomienie objęły jej ciało, podobno nie krzyczała, ani nie wydawała się odczuwać bólu – dla miejscowych był to kolejny dowód na to, że była czarownicą.

Czarownice z Salem

Spośród wszystkich procesów czarownic w historii, najbardziej znany jest ten z Salem w 1692 r. Proces miał miejsce w czasie wielkiej niepewności w purytańskiej kolonialnej Ameryce: trauma wojny brytyjsko-francuskiej na amerykańskiej ziemi wciąż się utrzymywała, istniał strach przed odwetem ze strony rdzennych Amerykanów, w koloniach rozprzestrzeniała się ospa, a wieloletnia zazdrość między sąsiednimi miastami dochodziła do głosu.

W styczniu 1692 roku dwie młode dziewczyny zaczęły cierpieć z powodu drgawek, niekontrolowanych krzyków i zniekształceń ciała. Miejscowy lekarz zdiagnozował, że to sprawka czarownic, choć toksykolodzy zaoferowali bardziej przystępne wyjaśnienie, uważając, że dziewczyny zostały otrute przez specyficzny rodzaj grzyba, który znajdował się w ich pożywieniu.

U kolejnych młodych kobiet zaczęły powtarzać się te symptomy – o ich wywołanie oskarżono trzy kobiety: karaibską niewolnicę o imieniu Tituba, bezdomną żebraczkę Sarah Good oraz ubogą starszą kobietę Sarah Osborn.

Wiedząc, że jej los jest przesądzony, Tituba przyznała się o praktykowanie czarnej magii i zaczęła oskarżać innych o to samo. W jej ślad poszły inne kobiety, co doprowadziło do rozpętania histeria. W sumie ponad 150 mężczyzn i kobiet zostało oskarżonych w tym okresie w Salem.

Chcesz być na bieżąco z WhatNext? Śledź nas w Google News