Często znajdujemy się w niekończącej się pętli złożonej z myśli. Aby „wyłączyć” swój umysł próbujemy przestać myśleć. Ale czy jest to w ogóle możliwe?

Wszystko jest tak naprawdę zależne od tego, jak zdefiniujemy myślenie. Myśl, która jest wynikiem interakcji chemicznych między komórkami w mózgu, może mieć miejsce zarówno na poziomie świadomym, jak i nieświadomym. Typ myślenia, co do którego jesteśmy świadomi, (np. niekończące się myśli, które pojawiają się, gdy próbujemy zasnąć) można teoretycznie uciszyć. Właśnie taki jest cel medytacji.

Czytaj też: Stworzono w laboratorium miniaturowe mózgi

Istnieje jednak różnica między myśleniem a świadomością, że myślimy. Więc jeśli zapytamy kogoś, o czym myśli, a on odpowie, że o niczym, po prostu nie będzie świadomy tego, że posiada myśli. Ale mózg nigdy nie przestaje „myśleć” w szerszym znaczeniu. Większość tego procesu dzieje się w tle, a my nie zdajemy sobie z niego sprawy – nie ma również sposobu, aby go zatrzymać.

Jako przykład możemy podać sytuację związaną z rozpoznawaniem twarzy. Np. widząc kogoś pozornie znajomego w tłumie nie możemy skojarzyć jego imienia. Ale po kilku godzinach, mimo że wydawało nam się, iż nie myśleliśmy o tej sytuacji, nasz mózg przypomni sobie imię danej osoby. Po prostu nie zawsze mamy świadomy dostęp do procesu decyzyjnego naszego mózgu.

[Źródło: livescience.com]

Czytaj też: Dopamina wzrasta u pacjentów z Parkinsonem z głęboką stymulacją mózgu

Kolejny artykuł znajdziesz poniżej