Netflix wydał 5 kwietnia serial dokumentalny zatytułowany „Our planet”, który nawiązuje do takich produkcji jak „Planet Earth” i „Blue Planet” od BBC. Nowa seria wyróżnia się, ponieważ wyraźnie pokazuje, jak każdy ekosystem zmienia się w związku ze zmianami klimatu. Jedna ze scen jest szczególnie brutalna: morsy spadają z klifu, ginąc, jeden po drugim. Autorzy programu twierdzą, że wiąże się to ze zmianami klimatu. Czy faktycznie tak jest? 

Zacznijmy od tego, że to nie pierwszy raz, kiedy ludzie udokumentowali „skoki” w wykonaniu morsów. W 1996 roku przyrodnicy donosili o incydencie, w ramach którego prawie 60 samców morsów zginęło na skutek upadku z wysokości ok. 60 metrów. W czasach, gdy lód był jeszcze bardziej rozległy, a zmiany klimatu mniej widoczne, badacze nie wiązali ich ze śmiercią tych zwierząt. Jednak najnowsze badania wskazują, że zmiany klimatyczne mogą prowadzić do śmiertelnych „zakłóceń” w życiu morsów.

Czytaj też: Zmiany klimatu potężnie osłabiły Wielką rafę koralową

Jedna z teorii mówi, że zmniejszenie powierzchni lodu doprowadza do sytuacji, w których morsy muszą tłoczyć się na mniejszych obszarach. To z kolei powoduje, że zwierzęta te szukają nowych miejsc i w razie zagrożenia mogą spadać z klifów. Badacze zauważają jednak, iż większym problemem jest choćby wzajemne tratowanie się (szczególnie młodych osobników). Może być też tak, że stłoczone na klifach morsy, w razie zagrożenia (np. przelatującego samolotu bądź widoku drapieżników) wpadają w panikę i mimowolnie spadają w przepaść. Zdaniem obserwatorów na Alasce, od czasu kiedy ograniczono na tym obszarze przeloty samolotów, tego typu zdarzenia są znacznie rzadsze.

I choć morsy mają wiele utrapień, to gatunek ten całkiem nieźle sobie radzi i na obecną chwilę nie jest zagrożony wyginięciem. Nie zmienia to jednak faktu, że sytuacja jest dość alarmująca.

[Źródło: livescience.com; grafika: Netflix]

Czytaj też: 2018 rok kontynuował niepokojący trend dotyczący ocieplenia klimatu

Spodobał Ci się ten artykuł? Podaj dalej!