Czy osoby „ponownie” zakażone koronawirusem stanowią zagrożenie?

Czy osoby "ponownie" zakażone koronawirusem stanowią zagrożenie?

Ostatnie informacje dochodzące do nas m.in. z Korei Południowej nie nastrajały zbyt pozytywnie. Sugerowały bowiem, że na terenie tego kraju zdarzyły się setki ponownych zakażeń koronawirusem.

Naukowcy zastanawiali się nie tylko, dlaczego tak się dzieje, ale także czy pacjenci zakażają w takim stanie. Wczoraj natomiast eksperci ds. chorób zakaźnych w Korei Południowej ogłosili optymistyczną wiadomość w obliczu pandemii. Martwe, ale utrzymujące się w organizmie fragmenty wirusa zostały uznane za prawdopodobny powód, dla którego zidentyfikowano prawie 300 zakażonych osób po tym, jak pozornie w pełni wyleczyły się one z COVID-19.

Oh Myoung-don, przedstawiciel południowokoreańskich służb medycznych, powiedział, że testy na koronaawirusa, które sugerowały reinfekcję, w rzeczywistości „wykrywały kwas rybonukleinowy martwego wirusa”.

Czytaj też: Obiecująca szczepionka na koronawirusa wchodzi w kolejną fazę testów

Według The Korea Herald od niedzieli wykryto w Korei Południowej co najmniej 263 przypadki ponownej „infekcji”. Osoby te uzyskały pozytywny wynik testu na tę obecność koronawirusa, po uprzednim uznaniu ich za w pełni wyleczone. Wygląda na to, że takie osoby nie zakażają jednak innych. Do takich wniosków doszli naukowcy, którzy hodowali SARS-CoV-2 z pobranych próbek.

Chcesz być na bieżąco z WhatNext? Śledź nas w Google News