WRÓĆ DO STRONY
GŁÓWNEJ
Biznes

Czy polskie banki czeka zapaść? Prezes PKO BP nie ma wątpliwości

Niskie oprocentowanie obniża opłacalność bankowych usług, a wszystko wskazuje na to, że taki stan utrzyma się przez najbliższe miesiące. oznacza to dla wielu polskich banków spore kłopoty i może spowodować zamykanie placówek, a nawet konsolidację.

Sektor bankowy może się załamać

Bliskie zera oprocentowanie ma w najbliższych miesiącach utrzymywać się, co dla banków będzie miało katastroficzne skutki. Tak przewiduje Prezes PKO BP Zbigniew Jagiełło podczas Kwadransa z Europejskim Kongresem Finansowym. Zwraca on uwagę na krytyczna sytuację sektora bankowego w naszym kraju, która będzie się tylko pogarszać właśnie ze względu na tak niskie oprocentowanie wprowadzone przez Radę Polityki Pieniężnej.

Obecnie straty sięgają już miliarda złotych, ale najgorszy scenariusz zakłada, że do końca roku wyniosą one nawet 10 mld zł. Wynika to z braku możliwości zmiany modelu biznesowego w tak krótkim czasie tak, by było to opłacalne. Zjawisko nasila się również dzięki niespłacanym przez pandemię kredytom, choć jak zaznacza prezes PKO BP nie jest to jeszcze aż tak nagminny problem.

Likwidacje i konsolidacje mogą być nieuniknione

Sytuacja w sektorze bankowym może zmusić coraz więcej banków do przyspieszonego procesu konsolidacji, a nawet zmiany profilu świadczonych usług. W ten sposób będzie trzeba rekompensować niskie przychody z kredytów czy lokat. Może do doprowadzić do sytuacji, gdy banki przestaną świadczyć usługi czysto bankowe, a staną się platformami dla innych usług, takich jak kupno towarów i usług. Nieuniknione wydają się zmiany w cennikach i podwyższone opłaty, choć to nie jest rozwiązanie, które w obecnej sytuacji byłoby najlepsze, bo im wyższe opłaty i prowizje za usługi bankowe, tym więcej niezadowolonych i odchodzących klientów.

Chcesz być na bieżąco z WhatNext? Śledź nas w Google News