WRÓĆ DO STRONY
GŁÓWNEJ
Publicystyka

Czy warto odwiedzić Dublin?

Dublin to bardzo ciekawy kierunek podróży. Głównie słynie on z pubów, piwa Guiness oraz whiskey. Ale czy to wystarcza, aby stolica Irlandii była warta odwiedzenia?

W Dublinie byliśmy w listopadzie. Prognozy pogody pokazywały, że ma cały czas padać, ale na miejscu było zaskoczenie – praktycznie w dzień ani razu nie padało. Było trochę zimno, ale kompletnie nie przeszkadzało to w zwiedzaniu. Podczas podróży warto zaopatrzyć się w kartę Revolut, dzięki której nie musicie wcześniej wymieniać gotówki w kantorze. Pieniądze przeliczane są po najniższych możliwych stawkach. W Dublinie nie spotkałem misja, w którym nie można płacić kartą. Zakładając konto z tego linku otrzymacie darmową fizyczną kartę Revolut.

Do Dublina przylecieliśmy w czwartek wieczór a wylecieliśmy w poniedziałek wieczór. Lot to oczywiście Ryanair – z Wrocławia jest mnóstwo wylotów w różnych godzinach.

Dublin jest brzydki

Dublin, zwiedzanie Dublin, atrakcje Dublin, puby Dublin, podróż Dublin

Zwiedzając różne miasta w Europie mam już pewien wgląd na ich wygląd. Są miasta takie jak Neapol, gdzie jest brudno, ale całość tworzy świetny klimat. Większość miast np. w Polsce jest za to czysta, zadbana i ładna. Dublin niestety nie wywarł na mnie wrażenia. Klimatu, oprócz oczywiście świetnych pubów, nie ma jakiegoś wyjątkowego a miasto jest zwyczajnie brzydkie. Są w nim śliczne stare budynki (swoją drogą w Dublinie są dziwne okna), ale są one brudne, niewyczyszczone i niezadbane. Może to kwestia miesiące, ale Dublin jako miasto zwyczajnie mi się nie podobało. Jedynym plusem są parki czy tereny wokół rzeki płynącej przez miasto. Warto tam się przejść i zobaczyć mosty. Natomiast nawet główna ulica miasta nie zachwyciła mnie. Brakowało tam zwyczajnie jakiegoś klimatu albo zadbania. Osoby, z którymi zwiedzałem mają także podobne zdanie, więc nie jestem wyjątkiem.

Jakie atrakcje warto zwiedzić w Dublinie?

Dublin, zwiedzanie Dublin, atrakcje Dublin, puby Dublin, podróż Dublin

Dużym plusem Dublina są za to atrakcje. Pobyt zaczęliśmy z wizytą w EPIC (tutaj kupicie bilety). Przedstawia ono historię Irlandczyków. Jest to bardzo fajne muzeum interaktywne, gdzie naprawdę świetnie spędzicie czas i wiele dowiecie się na temat historii Irlandii.

Dublin, zwiedzanie Dublin, atrakcje Dublin, puby Dublin, podróż Dublin

Stamtąd skierowaliśmy kroki ku bibliotece narodowej i Księgi z Kells. To miejsce jest obowiązkowe dla wszystkich osób, które kochają książki. Biblioteka jest przepiękna, czuć zapach starych tomów i robi ona wrażenie. Osobiście jestem zachwycony tym miejscem i aż szkoda, że nie można wybrać sobie starszej księgi, siąść z nią i spróbować poczytać.

Dublin, zwiedzanie Dublin, atrakcje Dublin, puby Dublin, podróż Dublin

Kolejna rzecz warta uwagi to The Little Museum of Dublin (tutaj kupicie bilety). Po wejściu będziecie mogli samemu pochodzić na górnym przejściu, a potem o danej godzinie zawoła Was przewodnik. Na muzeum składają sa tak naprawdę dwa pokoje, ale sposób, w jaki przewodnik opowiadał jest świetny. W 30 minut poznacie zawiłą historię Irlandii, która opowiadana jest naprawdę ciekawie. Warto odwiedzić muzeum, ale pamiętajcie, że obowiązkowa jest znajomość angielskiego.

Muzeum Guinessa zawodzi

Dublin, zwiedzanie Dublin, atrakcje Dublin, puby Dublin, podróż Dublin

Następny dzień zaczęliśmy od odwiedzenia kościołów. Warto zajść do Katedry Kościoła Chrystusowego oraz Katedry św. Patryka. W szczególności podziemia tej pierwszej są warte zobaczenia.

Dublin, zwiedzanie Dublin, atrakcje Dublin, puby Dublin, podróż Dublin

Stamtąd skierowaliśmy kroki ku Temple Bar. Jest to najsłynniejszy abr w Dublinie i praktycznie wszędzie znajdziecie jego zdjęcia. W środku jest tłoczno, drogo ale wybitnie – musicie tam wejść. Akurat trafiliśmy rano na muzykę na żywo, zresztą sami zobaczcie.

Warto też tam wypić Irish Cofee – jest przepyszna. Kosztuje 10 euro, ale po niej żadna inna nie będzie Wam smakowała.

Dublin, zwiedzanie Dublin, atrakcje Dublin, puby Dublin, podróż Dublin

Kolejne miejsce, które zwiedziliśmy to więzienie Kilmainham Gaol (tutaj koniecznie musicie mieć bilety online). Zwiedzanie również odbywa się z przewodnikiem, więc znajomość angielskiego jest obowiązkowa. Więzienie ma ciekawą historię oraz świetnie wygląda główny gmach. Zdecydowanie warto poświęcić czas na jego zobaczenie.

No i przechodzimy do wspomnianego Muzeum Guinessa (bilety). Wstęp jest drogi, w cenie macie jedno piwo i to w zasadzie tyle atrakcji. Nie ma pokazanego w ciekawy sposób procesu powstawania piwa. W zasadzie w tym muzeum nic nie ma – można się napić. Większość rzeczy pokazanych jest na ekranach i to w nudnej formie. Dodatkowo tona osób nie umilała wycieczki. Jak dla nas było to zwykłe wyciąganie kasy od turystów – znacznie lepiej wypadło muzeum Jamesona, o czym będzie później.

Klify w Howth to pozycja obowiązkowa

W kolejny dzień pojechaliśmy na klify w Howth. Dostaniecie się tam bez problemów pociągiem, a bilety kupicie w automacie. Cena ich jest bardzo niska, więc tutaj nie będzie problemu. Klify są przepiękne. Macie do wyboru kilka tras – my zdecydowaliśmy się na najpopularniejszy szlak zielony. Wiedzie on przez same klify, gdzie widoki zapierają dech w piersiach, zresztą sami zobaczcie kilka zdjęć.

Polecam też zjeść w restauracji The Bloody Stream, zaraz koło stacji kolejowej. W cenie ryby z frytkami kupionych nad Bałtykiem (serio, ostatnio byłem na Helu i 70 zł za obiad zapłaciłem) dostaniecie przepyszną rybę z kawiorem. Była to świetna potrawa, zresztą także zupa rybna zachwycała. W Howth warto więc zjeść przepyszne ryby – bez porównania z tym, co serwują nad polskim morzem.

Ostatni dzień to Jameson i powrót

Dublin, zwiedzanie Dublin, atrakcje Dublin, puby Dublin, podróż Dublin

Ostatniego dnia z rana poszliśmy do muzeum Jamesona (tutaj kupicie bilety). Zdecydowanie polecam Wam go odwiedzić. Jest ono o poziom wyżej niż Guiness. Zwiedzacie z przewodnikiem trzy sale. Oprowadzała nas osoba, która mówiła z ciężkim akcentem, więc miejcie na uwadze, że musicie się mocno skupiać, aby ogarnąć o co chodzi. W pierwszej sali poznajecie historię Jamesona. W drugiej poznacie proces powstawania whiskey. Dotkniecie ziaren, poczujecie zapach alkoholu czy beczek. W ostatniej dostaniecie do spróbowania i zasmakowania trzech shotów różnych whiskey. Poczujecie różnice i różne smaki. Na sam koniec dostaniecie też drinka. Polecam też kupić jednego drinka w barze – są one przepyszne. Generalnie weszliśmy tam o 10:30 a o ok. 12:00 byliśmy już porobieni. Także zdecydowanie polecam to miejsce.

Jeszcze jedna uwaga – jeśli podróżujecie w 4 osoby to warto wziąć taksówkę z lotniska i do lotniska zamiast autobusu. Zapłacicie podobnie – autobus to 7 euro, taksówka ok. 25 euro a traficie bez problemów w punkt. Także zdziwiony byłem lotniskiem. Zazwyczaj ceny są tam znacznie wyższe niż w mieście, a tutaj czasami rzeczy były nawet euro tańsze. Warto tam też kupić irlandzkie whiskey.

Czy warto odwiedzić Dublin?

Przynajmniej raz musicie tam być. Dublin może i nie zachwyca jako miasto, ale ma ono świetne muzea. Warto też napić się piwa oraz whiskey – Guiness całkowicie inaczej smakuje niż to dostępne w Polsce. Piękne są też okolice Dublina – klify w Howth zachwycają, a takich atrakcji jest więcej. Z Dublina macie też 2h pociągiem do Belfastu – tutaj też warto pojechać. Choć może jest to pomysł na całkowicie inną wycieczkę.

Dublin na pewno nie trafi do TOP 3 miast w jakich byłem, ale nie żałuję wyjazdu. Jest też jeszcze wiele miejsc, których w Dublinie nie zdążyłem zobaczyć. Kto wie, może za kilka lat jeszcze tu wrócę?

Zdjęcia wykonałem za pomocą smartfona Oppo Reno.