Czy węże mają uszy?

biologia

Z perspektywy ludzi, czyli zwierząt posiadających zarówno ręce jak i nogi, organizmy węży wyglądają bardzo nietypowo. Nie wspominając o fakcie, że potrafią one połknąć ofiarę w całości. Ale czy węże mają uszy, czy pod tym względem również zaliczają się do grona „dziwaków”?

Wiadomo, że w polowaniu na ofiary opierają się głównie na swoim węchu, choć węże używają też wzroku i i słuchu. Nie musi to jednak oznaczać, że posiadają uszy, ponieważ odpowiedź na to pytanie jest bardzo niejednoznaczna. Owe gady nie są bowiem wyposażone w zewnętrzną strukturę ucha, lecz matka natura dała im kości ucha, dzięki którym mogą słyszeć.

Czytaj też: Jak działa jad węża?

Uszy składają się zazwyczaj z trzech głównych części. Zewnętrzne zbiera dźwięk i kieruje go w stronę błony bębenkowej, która oddziela ucho zewnętrzne od środkowego. W uchu środkowym znajdują się trzy kosteczki, które za pomocą wibracji przekazują dźwięk z błony bębenkowej do ucha wewnętrznego. Ucho wewnętrzne przekształca te wibracje w impulsy nerwowe, które docierają do mózgu.

Węże mają uszy, choć bardzo ograniczone pod względem anatomicznym

Węże są pod tym względem bardzo niekompletne, gdyż nie posiadają ani ucha zewnętrznego ani środkowego, co zostało w przeszłości opisane na łamach Journal of Experimental Biology. Mają jedna w swoich głowach kosteczki ucha środkowego, które łączą ucho wewnętrzne ze szczękami. W efekcie węże są w stanie słyszeć wibracje, powstałe np. na skutek kroków stawianych przez zbliżającego się drapieżnika bądź ofiary. W przypadku dźwięków przenoszonych drogą powietrzną ich możliwości są natomiast znacznie bardziej ograniczone.

O ile operowanie na niskich częstotliwościach nie sprawia wężom problemów, tak gorzej jest w przypadku tych wyższych. Na przykład pytony królewskie dobrze radzą sobie z wartościami pomiędzy 80 a 160 Hertzów. W przypadku ludzi zakres ten jest znacznie bardziej rozszerzony: zaczyna się na 20 Hz a kończy na 20 000 Hz. Węże nie korzystają jednak z dźwięków do komunikacji pomiędzy sobą, co oznacza, że częściowa „głuchota” nie jest dla nich większym ograniczeniem.

Czytaj też: Ludzie mogliby wytwarzać jad. Co stoi na przeszkodzie?

Jeśli chodzi o inne zmysły, to w dużej mierze polegają na węchu, który jest szczególnie przydatny w czasie polowań. Węże wysuwają języki, zbierając cząsteczki zapachowe unoszące się w powietrzu, by następnie dostarczyć je do organu odpowiedzialnego za przetwarzanie tego typu informacji. W efekcie mózg dowiaduje się, gdzie może przebywać ofiara, nawet jeśli jej nie widzi ani nie słyszy.