Szczęśliwcy na tegorocznym MWC mieli okazję obejrzeć już wizję Seata na elektryczne Minimó, które pojawi się też na Geneva Moto Show 2019 (7-19 marca), ale jest to jedynie koncept, na którego przyjdzie nam długo poczekać. Znacznie bardziej interesującym samochodem jest więc el-Born, czyli pierwszy w pełni elektryczny samochód w ofercie Seata.

El-Born pokazuje oczywiście podejście Seata do elektryfikacji na rynku motoryzacyjnym, która łączy się bezpośrednio z autonomiczną jazdą, czy wspólną mobilnością i łącznością. Wprawdzie jest obecnie prezentowany jako koncepcyjny EV, ale firma ujawniła, że już w 2020 roku trafi do sprzedaży w takiej albo delikatnie zmienionej wersji, wyjeżdżając z niemieckich linii produkcyjnych.

Będzie to nie tylko pierwszy EV w ofercie Seata, ale też pierwszy (również dla Seata) samochód elektryczny oparty o platformę MEB grupy Volkswagen. W grę wchodzi akumulator o pojemności 62 kWh, który zapewnia zasięg do 420 kilometrów na jednym ładowaniu i jest w stanie naładować się do 80% w zaledwie 47 minut, dzięki szybkiemu ładowaniu. Projektanci postarali się nawet o zaawansowany system zarządzania termicznego, aby pomóc el-Born zmniejszyć część spadku zasięgu związanego z pracą w niskich temperaturach.

Seat twierdzi, że silnik elektryczny może pochwalić się mocą wyjściową 201 koni mechanicznych, co z kolei powinno umożliwić mu rozpędzenie się do setki w 7,5 sekundy. Prędkość maksymalna nie została poruszona, ale nie będzie raczej najniższa, bo postarano się też o odpowiednią aerodynamikę w związku z brakiem tradycyjnego silnika, ale też typowymi rozwiązaniami pokroju podwójnego spoilera z tyłu. W kwestii systemu możemy liczyć na autonomię poziomu 2, co oznacza, że ​​samochód będzie mógł wspomagać kierowcę w niektórych zadaniach związanych z kierowaniem, przyspieszaniem, zwalnianiem i wreszcie parkowaniem.

Czytaj też: Kierowca Tesla Model S zginął w płomieniach

Źródło: New Atlas

Spodobał Ci się ten artykuł? Podaj dalej!