Curtiss Motorcycles zaprezentowało właśnie swój najnowszy projekt elektrycznego motocykla. Hades, bo tak firma postanowiła nazwać swoje ekologiczne cacko, ma do zaoferowania wiele, ale to jego design jest tym, co może zachwycić każdego. 

Czytaj też: Hybrydowy Valkyrie od Aston Martin w akcji

Motocykl Hades zdecydowanie nie wygląda tak, jak coś normalnego i to nawet w segmencie elektrycznych dwukołowców. Chociaż sprawia wrażenie futurystycznego, to nie można nie dojrzeć w nim retro-sznytu oraz samego minimalizmu, o którym wspomina sam producent. W swoim czarno-brązowo-białym wydaniu zdecydowanie ma charakter i Curtiss ma nadzieję, że to również nim przekona Was do siebie.

Na pokładzie Hades znalazł się akumulator o mocy 16,8 kWh (upchnięto go do tego charakterystycznego cylinderka), który napędza silnik o mocy 217 koni mechanicznych i momencie obrotowym rzędu 200 Nm. Jak słusznie myślicie – to wiele, jak na napęd na jedno koło w motocyklu. Chociaż tymi kształtami i elementami nie do końca sprawia wrażenie minimalistycznego, to z pewnością pokazuje, że elektryczny motocykl może jako-tako wyglądać bez kwadratowych pojemników na akumulatory.

Hades trafi do sprzedaży w 2020 roku, żądając od chętnych wyłożenia 75000$.

Czytaj też: Ducati ujawniło wyjątkowego 25th Anniversario 916

Źródło: New Atlas

Kolejny artykuł znajdziesz poniżej