WRÓĆ DO STRONY
GŁÓWNEJ
Moto

Hybrydowy Valkyrie od Aston Martin w akcji

Do tej pory hybrydowy supersamochód Valkyrie z silnikiem V12 od Aston Martin był taki, jak Wielka Stopa. Wiele o niej mówiono, a tak naprawdę nikt nigdy jej nie widział w ruchu. Aż do dziś, bo w ostatni weekend na torze Formuły 1 w Silverstone w Anglii firma postanowiła wypuścić Valkyrie z klatki i pokazać, jak pokonuje okrążenie w rękach testera Chrisa Goodwina.

Czytaj też: Chwyćcie fotele, bo ta platforma elektrycznych samochodów REE jest rewolucyjna

Najpierw tradycyjnie rzućmy okiem na to, co ta Valkyrie tak naprawdę w sobie skrywa i jak się spodziewacie – najważniejszym ogniwem tej układanki jest sam silnik. Mowa o potężnej wolnossącej V12 od Cosworth o pojemności 6,5-litrów, który jest w stanie wygenerować aż 1000 koni mechanicznych surowej mocy i moment obrotowy rzędu 740 Nm. Kolejne 160 KM i 120 Nm dorzuca do niego zaprojektowany przez Rimaca system akumulatorowo-elektryczny. Niestety poniższe wideo jest niczym innym, jak poskracanymi potwornie ujęciami:

Ten pokaz był poniekąd wynikiem prac po miesiącach testów w tunelach aerodynamicznych, cyfrowym modelowaniu i licznych symulacjach. Jak powiedział dyrektor techniczny, Adrian Newey:

W końcu obaczyłem Valkyrie Aston Martina po pięciu latach, kiedy po raz pierwszy usiadłem i zacząłem szkicować, jak może wyglądać ten samochód, to dość emocjonujący dzień. […] teraz robi to, co ma robić, czyli poruszać się i być dynamicznym. Ogromnym impulsem dla zespołu było uruchomienie go tutaj dzisiaj.

Czytaj też: Czy może być coś piękniejszego od DBS GT Zagato z fabryki Aston Martin?

Źródło: Road and Track