BMW zdecydowało się na wysłanie swoich pracowników na Laponię, ale nie w celu odnalezienia Świętego Mikołaja, a przetestowaniu (w zamyśle) autonomicznego i w pełni elektrycznego samochodu iNext w skrajnych warunkach termicznych. Mowa oczywiście o teście samej platformy na cholernie niską temperaturę.

Jak zapewne pamiętacie, lata projektowania „autonomicznej przyszłości” w firmie BMW zaowocowały koncepcją iNext ujawnioną w zeszłym roku. Ta elektryczna, crossoverowa konstrukcja wyposażona w najnowsze technologie pokroju multimedialnych wyświetlaczy i inteligentnych asystentów nie trafi jednak na rynek w najbliższych miesiącach. BMW najpierw musi przetestować ją pod każdym kątem, co uzasadnia skonfrontowanie samochodu z tak wymagającymi warunkami na torze testowym w Arjeplog.

To tam inżynierowie sprawdzą, jak rzeczywiście samochód radzi sobie przy bardzo niskich temperaturach, które stanowią wyzwanie dla silnika elektrycznego, systemów ogrzewania, chłodzenia i samej baterii. Spostrzeżenia zostaną też wyciągnięte z wpływu temperatury na układy kierownicze i hamulcowe, sposobu ładowania systemu energetycznego, a także wydajność układu napędowego na wszystkie koła skonstruowanego specjalnie do napędu elektrycznego.

Oczywiście nie bierzcie sobie do serca powyższego wyglądu, bo ten w finalnej wersji (iNext był przecież jedynie konceptem) może ulec pewnym zmianom. Te najnowsze zdjęcia z „kamuflażem” nie odbiegają jednak za bardzo od pierwotnego pomysłu. Finalnie firma ma rozpocząć  produkcję pojazdu iNext w zakładzie w Dingolfing w 2021 roku. Ale do tego ma nadzieję wyprodukować całkowicie elektrycznego Mini w 2019 roku i iX3 w 2020 roku, jako część szerszego planu posiadania 12 całkowicie elektrycznych pojazdy w ofercie do 2025 roku.

Czytaj też: Praktyczność i przyjemność z jazdy – na to mogą liczyć nabywcy Ferrari FF

Źródło: New Atlas

Spodobał Ci się ten artykuł? Podaj dalej!