WRÓĆ DO STRONY
GŁÓWNEJ
Moto

Elektryczny silnik tchnął nowe życie w Mercury z 1949 roku

Szczerze mówiąc, za takie dzieło dałbym się pokroić. Od czasu do czasu niezależne firmy zajmujące się niestandardowymi projektami związanymi z motoryzacją potrafią nas zaskoczyć niecodziennym połączeniem, zwariowanymi dodatkami, czy pomysłem z kosmosu. Nietrudno się domyślić, że najnowsze dzieło Zelectric Motors zalicza się pod każdą z tych kategorii. 

Nie będzie to żadnym nadużyciem, jeśli powiemy, że ten elektryczny silnik tchnął nowe życie w Mercury z 1949 roku. Ten samochód ma na karku (niech no wyciągnę kalkulator) całe 69 lat, więc ząb czasu niespecjalnie go oszczędził. W normalnych przypadkach ślady korozji, odbarwień, rys i wgniotek na karoserii zostałyby po prostu zamaskowane, ale nie w tym przypadku. Zelectic Motors, zamiast ukrywać te mankamenty… zakonserwował je i podkreślił tak, aby zachować starego ducha samochodu Mercury. Zdecydował się jednak na solidne podkręcenie jego możliwości, wrzucając mu pod maskę elektryczny silnik od Stealth EV.

Ten zapewnia nowoczesnej wersji Mercury moc rzędu 400 koni mechanicznych i 637 niutonometrów momentu obrotowego. Przekłada się to na maksymalną prędkość rzędu 193 km/h. Całość jest zasilana ogniwem Tesli o pojemności 85-kWh, zapewniających zasięg od 241 do 322 kilometrów. Wykończenie wnętrza również nawiązuje do stylu sprzed kilkudziesięciu lat skórzanymi elementami i tapicerką rodem ze starego mebla. Pokaz tego samochodu odbędzie się w weekend podczas tegorocznych targów SEMA.

Czytaj też: Silnik Hellephant od Mopar o mocy 1000 koni mechanicznych

Źródło: Icon