Reklama

Chyba nie tego spodziewał się Elon Musk. Użytkownicy masowo rezygnują z Twittera

Elon Musk przejął już Twittera i zaczął wprowadzać swoje zasady. Na pierwszy ogień poszły masowe zwolnienia pracowników i już zaczęło się mówić o zmianie w niektórych funkcjach oraz o podwyżce planu subskrypcyjnego. Co na to użytkownicy?

Na Twitterze rozpoczęły się masowe ucieczki użytkowników

Już na samym początku, gdy tylko sfinalizowano zakup Twittera, wiele osób (w tym celebrytów) ogłosiło, że zamierza platformę opuścić. W wielu przypadkach na groźbach się skończyło, sami zresztą wiecie, jak to jest. Z jednej strony coś nam się nie podoba, ale z drugiej — tak przywykliśmy do korzystania z tego, że jakoś trudno się z tym rozstać. Tak właśnie jest w przypadku Twittera.

Czytaj też: Baterie odporne na wilgoć i gazy. Fani urządzeń do noszenia się ucieszą

Obecnie serwis ma 237 mln użytkowników i trzeba przyznać, że jest to naprawdę sporo. W ostatnich dniach jednak ta liczba nieco się zmniejszyła. Jak podaje Bot Sentinel, firma zajmująca się nietycznymi zachowaniami na Twitterze, między 27 października a 1 listopada odnotowano 877 tys. przypadków dezaktywacji konta. W tym czasie zawieszono też kolejne 497 tys. kont, co oznacza, że w zaledwie kilka dni Twitter stracił 1,37 mln użytkowników.

Tutaj warto wyjaśnić, że o dezaktywacji mówimy, gdy to sam właściciel celowo zamyka swoje konto. Natomiast zawieszenie następuje w sytuacji, gdy Twitter usuwa konto z powodu braku aktywności, naruszania zasad czy nieetycznego zachowania.

Czytaj też: Opóźniane WRC Generations porównane z poprzednią grą

Dlaczego tak wiele osób zdecydowało się na rezygnację z serwisu? Główną przyczyną są oczywiście nowe porządki i poluźnienie zasad panujących na platformie. Jak wynika z analizy, użycie słów o podłożu rasistowskim (tzw. „n-word”) wzrosło o prawie 500% i to w zaledwie 12 godzin od przejęcia władzy przez Elona Muska.

Czytaj też: DARPA ma pomysł, który brzmi jak recepta na katastrofę. Poślą satelity na cmentarz

Na razie odpływ użytkowników może nie wydawać się duży, jednak spodziewać się można, że to dopiero początek. To z kolei może sprawić, że już niedługo Twitter będzie miał poważne problemy.