Epidemia we Włoszech mogła zacząć się znacznie wcześniej niż sugerują oficjalne dane

Z oficjalnej dokumentacji wynika, że pierwszy przypadki zakażenia koronawirusem we Włoszech zostały wykryte 31 stycznia. Teraz okazuje się, że faktyczna sytuacja była zupełnie inna.

Przez dłuższy czas Włochy były drugim co do wielkości epicentrum COVID-19 na świecie po chińskim Wuhan, gdzie wszystko się zaczęło. Obecnie sytuacja tam wydaje się uspokajać, dlatego przyszedł czas na nowe analizy. Z tych wynika, że lokalne ogniska epidemii SARS-CoV-2 mogły pojawić się na Półwyspie Apenińskim jeszcze w grudniu.

Przypomnijmy, że oficjalnie dwa pierwsze przypadki zakażenia koronawirusem wiązały się z dwójką obywateli Chin, których zdiagnozowano w Rzymie. W przypadku miejscowych ludzi do wykrycia doszło znacznie później, bo 21 lutego. W kolejnych tygodniach doszło do gwałtownego rozwoju pandemii oraz wystąpienia tysięcy zgonów związanych z COVID-19.

Czytaj też: Kiedy skończy się pandemia koronawirusa? Bill Gates ma dobre wieści

Szczególnie zadziwiający był fakt, że wprowadzone obostrzenia, w przeciwieństwie do większości innych krajów, przynosiły dosć niewielkie rezultaty. Skłoniło to naukowców do wniosku, że koronawirus we Włoszech krażył już znacznie wcześniej, być może nawet w grudniu. Co ciekawe, pojawiły się również głosy, iż SARS-CoV-2 nie został przywleczony bezpośrednio z Chin, lecz dotarł do Włoch z Niemiec.

Chcesz być na bieżąco z WhatNext? Śledź nas w Google News