Pomarzyć każdy może i robi to właśnie Fisker, który zapowiedział w ramach ruchu #ReinventTheSUV, że przygotowuje w pełni elektrycznego luksusowego SUVa, który zadebiutuje gdzieś w 2021 roku. Obietnicom nie ma końca, a są to obietnice raczej z tej górnej półki.

Jak zazwyczaj, wszystko sprowadza się do ceny – 40000$ za elektrycznego SUVa? I to luksusowego? No cóż, to naprawdę konkurencyjna cena. Sama zapowiedź jest jednak wstępna i ma zapewne za zadanie uzyskanie reakcji ze strony rynku na taki pomysł. Stąd też wyłącznie jedno zdjęcie, które Fisker ujawnił, aby nie być za bardzo gołosłownym. Uwieczniony na nim model został zaprojektowany przez Heinrika Fiskera, którego samochód elektryczny wzbudził duże zainteresowanie, ale nie zapewnił wysokiej jakości ani zysków, Fisker SUV jest nastawiony na bardziej masowego nabywcę.

A co już teraz obiecuje producent? Zdecydowanie warto nadmienić zasięg do 482 kilometrów, obecność na pokładzie szeregu czujników, które zostałyby umieszczone tak, aby zaoszczędzić miejsce w SUV, nie pozbywając się jednocześnie ewentualnych kanałów chłodzenia. Fisker wspomina też o doświadczeniu „otwartego powietrza”, co możemy rozumieć albo pod kątem kabrioletu, panoramicznego dachu, albo jakiegoś sporego okna.

Wnętrze ma uzupełniać wyświetlacz typu head-up, intuicyjny interfejs użytkownika i zapewne szereg nowych technologii i rozwiązań, na jakie wpadnie producent. Całość będzie dopinać napęd na cztery koła napędzane przed dwa silniki i… to tyle. W 2019 roku ujrzymy zapewne pierwszy model prototypowy.

Czytaj też: Elektryczny Twike 5 dba nie tylko o środowisko, ale też zdrowie kierowcy

Źródło: New Atlas

Kolejny artykuł znajdziesz poniżej