WRÓĆ DO STRONY
GŁÓWNEJ
Po godzinach

Gamingowy toster Razer nie będzie jedynie primaaprilisowym żartem

Nie trzeba być jasnowidzem, a jedynie trzeźwo myślącą osobą, aby wiedzieć, że lepiej nie zobowiązywać się do czegoś, rzucając wyzwanie anonimowym gościom w sieci. Przekonał się o tym Min-Liang Tan, współzałożyciel, prezes i kreatywny dyrektor pewnej zielonej firmy, która teraz musi dopełnić rzuconej obietnicy. Szykujcie się więc na gamingowy toster Razer!

Pomysł na ten gadżet jest z nami już od wielu lat, choć największą popularność zdobył wtedy, kiedy Razer podkradł go swoim fanom i opublikował w ramach żartu na pierwszego kwietnia 2016 roku. Na fali popularności powstał fanpage Give us the Razer Toaster, którego zauważył Min-Liang i zobowiązał się, że jeśli ten fanpage zgromadzi milion polubień, to Razer rzeczywiście weźmie się za produkcję tostera. Pomimo tego, że obecnie na koncie jest nieco ponad 45 tysięcy polubień, to magiczną zasadą było to, że każde zdjęcie z permanentnym tatuażem przełoży się na 100.000 „lajków”. Tych zgromadziło się już 12…

Na to osiągnięcie zareagował wspomniany Min-Liang Tan, który zapewnił, że nie puści mimochodem takiego osiągnięcia i zasiądzie ze swoim zespołem designerów oraz inżynierów, aby już za kilka lat zacząć sprzedawać toster, który rozświetli kuchnie błogosławionym RGB i opiecze chlebek w taki sposób, aby na środku pozostawić wyraźnie logo Razera. A nauka na dziś? „Nie rzucaj wyzwań zagorzałym fanom”.

Czytaj też: Znaleziona w pianinie za 25$ karta Babe Ruth sprzedała się za krocie

Źródło: Give us the Razer Toaster