Każdy producent chciałby, żeby jego produkty były „naj-” w możliwie największej liczbie kwestii, a zwłaszcza, jeśli dotyczą one samej prędkości. Jeśli więc wierzyć firmie Genovation, to właśnie jej model GXE dzierży obecnie miano najszybszego elektrycznego samochodu produkcyjnego.

Czytaj też: Smart Summon Tesli, czyli autonomia na parkingach

Genovation GXE stanowi więc miłe urozmaicenie od ostatniej walki między Teslą i Porsche, choć w przeciwieństwie do nich nie ma wiele do pokazania. Ten model w nakładzie 75 egzemplarzy trafi bowiem do klientów dopiero na początku 2020 roku, ale już teraz firma bawi się w jego testowanie. W najnowszym sprawdzanie tego, na co pozwala moc 800 koni mechanicznych i moment obrotowy na poziomie 974 Nm wykazano, że maksymalna prędkość nie pokrywa się jeszcze z tą zapowiadaną.

GXE miał bowiem osiągać całe 354 km/h, a ostatni test aerodynamiki w Kennedy Space Center przez International Mile Racing Association z siedzącym za kółkiem kierowcą Johnnym Bohmerem wykazał „zaledwie” 338,3 km/h. Do zapowiadanej wartości jeszcze daleko, ale i tak czujemy, że klasę pokaże dopiero firma Rimac ze swoim C-Two, które ma nie 1000, nie 1500, a całe 1914 koni mechanicznych w swoich elektrycznych silnikach.

Czytaj też: Elektryczny Jaguar I-Pace może doczekać się wersji SVR

Źródło: New Atlas

Kolejny artykuł znajdziesz poniżej