WRÓĆ DO STRONY
GŁÓWNEJ
Rozrywka

Guerilla Games wręcz musi pracować nad kontynuacją Horizon Zero Dawn

Guerrilla Games po niesamowicie udanej premierze Horizon Zero Dawn w 2017 roku funkcjonuje w po cichu na jednej z ulic Amsterdamu, nie dając o sobie znać światu. Dwa lata, to kupa czasu w branży gier, więc deweloperzy z pewnością nie próżnują, a zwłaszcza przez wzgląd na to, że tylko w poprzednim roku z 250 osobowego zespołu zrobił się nagle 400-osobowy team. Innymi słowy, coś dużego musi się kroić w siedzibie tego studia. 

Holenderskie Guerrilla Games wprawdzie nie ujawniło żadnych informacji, ale te możemy wyciągnąć z ofert pracy wystawionych przez studio. Jedną z nich podrzucił na swoim Twitterze Simon Larouche, reżyser Rainbow Six Siege dla Ubisoftu, który obecnie kieruje niezapowiedzianym projektem twórców Horizon Zero Dawn.

„Więęęęć, to się zaczyna!” wskazuje tylko na to, że prace postępują, a gra mogła wkroczyć właśnie w ostatnie etapy produkcji, dlatego też studio poszukuje specjalisty w Java, aby ten zaprogramował dla nich typowe dla gier kompetytywnych elementy (matchmaking, turnieje, gildie i tabele wyników). Jednak typowo-wieloosobowy tytuł nie może być jedynym, co szykuje dla nas Guerrilla Games.

400 deweloperów wręcz nie może pracować nad jedną grą, bo możemy przyjąć, że stworzenie solidnego tytułu AAA wymaga pracy… 100? Może 150 pracowników. Dlatego też kolejna odsłona Horizon Zero Dawn jest bardziej, niż pewna, a zwłaszcza na tle tego, że w ubiegłym roku Guerilla zatrudniało projektantów misji, artystów środowiskowych i projektantów walki.

Czytaj też: PUBG zbanowany w Nepalu

Źródło: Twitter, Wccftech