WRÓĆ DO STRONY
GŁÓWNEJ
Technowinki

Aparat w oktagonie. To nie MMA, to Huawei Mate 40 Pro

Huawei zamierza kontynuować tradycję i nadchodzący Mate 40 Pro zaoferuje bardzo nietypowy moduł aparatu. Zapomnijcie o okręgach, przyszedł czas na… oktagon?

Mate 40 Pro kontynuuje tradycję. Będzie miał dziwny aparat

Często powtarzam słowa, które miałem okazję usłyszeć podczas przedpremierowego pokazuje Huaweia Mate 20 Pro. Smartfony z serii Mate mają być ładnym urządzeniem premium, które będzie robić wrażenie swoim wyglądem. Seria P to aparat i w jej przypadku to on jest głównym priorytetem.

Czytaj też: Huawei potwierdza datę premiery Mate 40 Pro

Seria Mate faktycznie zawsze robiła duże wrażenie wizualne, ale od modelu Mate 20 Pro wyznacza trendy jeśli chodzi o wygląd modułu aparatu. Najpierw mieliśmy aparaty ułożone w kwadracie. Następnie był okrąg w Mate 30 Pro. W Mate 40 Pro aparaty będą ułożone w oktagonie. Co potwierdza plakat zapowiadający premierę smartfonu.

Czytaj też: Huawei Mate 40 będzie dostępny w nietypowym kolorze

Patent zdradzał wygląd aparatu w Mate 40 Pro

Taki moduł aparatu pokrywa się z wnioskiem patentowym, który został upubliczniony we wrześniu. Na nim widzimy bardzo podobny wygląd aparatu.

Co prawda główną ideą patentu był aparat do selfie schowany pod powierzchnią ekranu, ale raczej nikt się nie spodziewał, że może ujawnić wygląd innego elementu Mate’a 40 Pro. A co z aparatem pod ekranem? Dotychczasowe przecieki mówią, że podstawowy wariant Mate’a 40 Pro raczej go nie dostanie. Na te funkcję będziemy musieli jeszcze poczekać.

Jeszcze więcej zdjęć księżyca

W sieci pojawiło się też zdjęcie pokazujące możliwości aparatu Mate’a 40 Pro. Widzimy na nim Księżyc w dzień i fotografia rodzi więcej pytań niż odpowiedzi. Do tej pory Huawei wygrywał z konkurencją jeśli chodzi o zdjęcia satelity Ziemi. Do sfotografowanego obrazu algorytmu sztucznej inteligencji nakładały zdjęcia Księżyca wysokiej jakości, co finalnie tworzyło bardzo efektowne zdjęcie. Ciekawe czy w tym przypadku było podobnie.

Chcesz być na bieżąco z WhatNext? Śledź nas w Google News