W najnowszej notce prasowej HyperX chwali się sukcesem na rynku pamięci i nie ma w tym nic dziwnego, ponieważ produkowane przez niego moduły są rozpoznawane i cenione na całym świecie. Rekordów OC, czy wydajności może i nie przebijają, ale stanowią po prostu dobry wybór dla wymagających graczy. Nadszedł więc czas na małe podsumowanie… 

Według oficjalnych informacji HyperX od 2002 roku, czyli jeszcze od czasów, w których częściej utożsamiano go z firmą Kingston, dostarczył na rynek ponad 60 milionów modułów. Miliardy bajtów pamięci. Wraz z pozostałymi produktami (myszkami, słuchawkami, czy klawiaturami), HyperX ma w tym roku osiągnąć dochód rzędu 550 milionów dolarów. Skupmy się jednak na temacie fabrycznie podkręcanej pamięci operacyjnej, ponieważ to ona jest dziś głównym bohaterem. Spod ręki tego producenta wyszły serie takie jak: Fury, Predator, czy Impact (do laptopów), które za każdym razem cieszyły się ogromną popularnością.

Sięgają jednak dawnych czasów, bo panowania standardu DDR1. Przetrwały jednak DDR2 oraz DDR3, a dziś panują w obecnym od wielu lat DDR4. Na przestrzeni tego rozwoju pojemność modułów wzrosła 62-krotnie, bo z 256 MB do 16 GB, co pociągnęło za sobą również cenę – z 37,66$ do 0,98$ za jeden cały gigabit (Gb). Z kolei częstotliwość taktowania zwiększyła się o całe 12 razy. Mówimy tutaj bowiem o skoku z śmiesznych już 333 MHz do nadal zaskakujących 4133 MHz. W notce producent wskazuje również na swoje działania związane z rozwojem e-sportu, za co oczywiście możemy mu dziękować.

Czytaj też: i9-9900K vs 2700X – 12% wydajności za 166% ceny

Źródło: TechPowerUp
Zdjęcia: TechPowerUp

Spodobał Ci się ten artykuł? Podaj dalej!