Większość okularów smart boryka się z masą problemów, które często sprawiają, że ich użyteczność drastycznie spada. Kwestią dyskusyjną jest zawsze ich wygląd, ale propozycja jednej z największych firm w branży komputerowej wychodzi temu naprzeciw. Poznajcie Intel Vaunt, czyli okulary smart, które po prostu chciałoby się nosić.

Intel Vaunt jest jeszcze we wczesnej fazie produkcji, ale to, co na ten moment prezentuje, sprawia, że wróże temu projektowi świetlaną przyszłość. Ich największą zaletą jest wyświetlanie monochromatycznego obrazu o rozdzielczości 400 × 150 pikseli wprost na siatkówce oka. Wszystko to dzięki technologii CVSEL i lasera o niskiej mocy, który jest kierowany poniżej linii naszego wzroku —  stąd wymóg jego kalibracji w zależności od osobistych preferencji.

Intel Vaunt

W skład Intel Vaunta wchodzi procesor, moduł Bluetooth, bateria wytrzymująca 18 godzin, kompas, akcelerometr oraz kilka innych sensorów. Taki zestaw umożliwia połączenie urządzenia ze smartfonem oraz rozpoznawanie gestów głowy. Na ten moment nie uwzględniono mikrofonu, ale to całkiem prawdopodobne, że zostanie zaimplementowany, aby umożliwić korzystanie z asystentek głosowych. Dodajmy do tego kierunkowe głośniki oraz mikrofon, a feeling użytkowania będzie nieoceniony.

A co do samego feelingu. Pierwszy tester Intel Vaunta wspomina, że wyświetlany obraz znajduje się w zakresie naszego pola widzenia, dlatego w żadnym stopniu nie zaburza naszej uwagi, a nawet nie angażuje oczu do tego procesu. Dodajmy do tego niewyróżniający się, elegancki design oraz wagę nieprzekraczającą 50 gramów i wyjdzie nam produkt idealny.

Intel Vaunt

Zanim jednak otworzycie kartę sklepu z myślą o jego zakupie, to muszę Was rozczarować. Nie wiadomo, kiedy te okulary smart trafią do sprzedaży i jaka będzie ich cena. Jednak oglądając prezentacje i technologię możemy być pewni, że jest zdecydowanie, na co czekać.

Źródło: theverge.com

    Spodobał Ci się ten artykuł? Podaj dalej!