WRÓĆ DO STRONY
GŁÓWNEJ

Jak oszukał nas silnik Dodge Chargera z pierwszych Szybkich i Wściekłych?

Jak oszukał nas silnik Dodge Chargera z pierwszych Szybkich i Wściekłych?

Zamiast oglądać trailer najnowszych Szybkich i Wściekłych, wróćmy do pierwszej odsłony serii, w której producenci oszukali nas na ryku silnika.

Musimy się przenieść o dobre 19 lat do wstecz, kiedy to zadebiutował zwiastun pierwszych, ponoć tych prawdziwych Szybkich i Wściekłych. To w nim Dominic Toretto grany przez Vina Diesela miał swojego wyjątkowego Dodge Chargera, który pozostał jednym z najbardziej znanych samochodów tego filmu.

Analizą tego zajął się Craig Lieberman, jeden ze starszych producentów oryginalnego filmu w swoim materiale na YouTube.

Według podanych przez niego informacji do nakręcenia filmu zbudowano aż pięć Dodge Chargerów, z czego dwa kaskaderskie zostały zniszczone podczas kręcenia. Nas jednak interesuje ten najważniejszy, główny, który Dominic pokazał Brianowi O’Connerowi (grany przez Paul Walker) w swoim garażu.

Jest to jedyny moment, kiedy możemy zobaczyć jego prawdziwy silnik – silnik zbudowany przez firmę Chuck Taylor Racing Engines, który został zapożyczony tylko na tę scenę i wrócił do sklepu po kręceniu. Sam w sobie egzemplarz tego Chargera był modelem z 1969 roku, ale wykorzystywał części z 68. i 70.

Najciekawsze jest jednak to, że w filmie nigdy nie słyszymy jego prawdziwego silnika. Tak naprawdę jest to podstawiony dźwięk nagranego wcześniej ryku jednostki V8 Hemi, co widać m.in. po tym, że w jego symfonii nie występuje wycie turbosprężarki.