Jak szybko mutuje nowy koronawirus?

pandemia

Naukowcy zajmujący się ewolucją wirusów, w tym SARS-CoV-2, doszli do wniosku, że nie mutuje on w równie szybkim tempie co np. wirus grypy.

Wirusy regularnie mutują, co jest normalne, bowiem pozwala im to przystosować się do nowo napotkanych środowisk. Jednocześnie termin ten, pomimo groźnego brzmienia, nie powinien nam się kojarzyć negatywnie. Wiąże się to z faktem, że wirusom nie zależy na zabijaniu nosicieli – wręcz przeciwnie. Tym samym, przynajmniej w teorii, każda kolejna mutacja powinna wiązać się z niższą śmiertelnością.

Z drugiej strony, kiedy wirusy mutują w błyskawicznym tempie (jak np. ten związany z grypą), niemożliwym jest opracowanie uniwersalnej, skutecznej szczepionki, która będzie efektywna przez dłuższy czas.

Reklama

Czytaj też: Jak pandemia koronawirusa wpłynie na rynek pracy?

Biorąc pod uwagę zbiór sekwencji genomu SARS-CoV-2, autorzy tego badania byli w stanie sprawdzić historię mutacji wirusa oraz tempo, w jakim do nich doszło. Wiedza na temat skłonności do mutacji konkretnych genów powinna być również przydatna w tworzeniu leków oraz szczepionek. Analizy genomu są łatwiejsze dzięki współpracy laboratoriów z całego świata, które dzielą się uzyskanymi sekwencjami.

Chcesz być na bieżąco z WhatNext? Śledź nas w Google News

Jaki dokładnie jest zaobserwowany współczynnik mutacji? Naukowcy sądzą, że wynosi on ok. 25 rocznie, podczas gdy wirus odpowiedzialny za grypę ma tę wartość ok. dwukrotnie wyższą.