Wygląda na to, że amerykańska marynarka wojenna nie do końca wie, jak wiele okrętów jest w stanie wystawić na wojnę przy nagłych incydentach. Wykazało to specjalne badanie zlecone przez samą marynarkę, choć już wcześniej tego typu obawy zostały poruszone w Pentagonie, który nie był do końca zadowolony z gotowości starzejącej się 61-okrętowej floty oddziału Merchant Marine, który jest kluczowy pod kątem przemieszczania się wojsk i całego sprzętu dla wojska USA. 

Czytaj też: Jeśli GEOINT Singularity wejdzie w życie, będziemy mogli podglądać cały świat

Raport pochodzi z firmy Rand Corporation. To właśnie ona została wybrana do przeprowadzenia badania co do gotowości floty USA i wykazała jasno, że podzielona struktura zarządzania flotą w amerykańskiej marynarce wojennej doprowadziła do sporego zamieszania w kwestii gotowości okrętów do szybkiego rozmieszczenia. Ma to największy wpływ na flotę typu Sealift, która podczas wojny zajmuje się transportowaniem żołnierzy, czołgów, czy zapasów na całym świecie.

Raport przyjął, że przyzwoitym poziomem gotowości jest ten wynoszący 85% statków w formie jednego oddziału. Jednak ta „gotowość” nie oznacza natychmiastowej możliwości podjęcia działań wojennych, a 5-dniowego okresu na przygotowanie się do misji. Military Sealift Command kontroluje np. 15 okrętów i stwierdziło, że około 71% floty jest w stanie spełnić ten pięciodniowy standard gotowości. Lepiej jest po stronie Maritime Administration, która oszacowała swoje możliwości na 85% przy swoich 46 okrętach.

Te dane jasno wskazały firmie Rand Corporation, że cała amerykańska marynarka wojenna powinna nakreślić lepszy obraz strategicznej gotowości, aby zwiększyć swoje możliwości przy nagłych sytuacjach. To jednak nie koniec badań, bo to z Centrum Oceny Strategicznej i Budżetowej oszacowało, że marynarka wojenna USA będzie musiała wydać około 48 miliardów dolarów więcej niż obecnie planuje na następne 30 lat konstruowania i utrzymania zmodernizowanej floty logistycznej, aby zaspokoić ewentualne potrzeby.

Czytaj też: Po F-35 Marynarka USA stworzy nowego myśliwca bez współpracy z lotnictwem

Źródło: Breaking Defense

Kolejny artykuł znajdziesz poniżej