Każdy musi się zgodzić, że jest coś naprawdę wyjątkowego w ludziach, którzy postanawiają z czystej przyjemności wykonywać jakąś pracę. Zwłaszcza jeśli ta jest na tyle namacalna, ze można ją nie tylko zobaczyć gołym okiem, ale też wykorzystać. Zupełnie jak te noże, które wytwarza sobie w domowym zaciszu pewna kobieta w USA. 

Czytaj też: Ninja z Fortnite pisze książkę, dzięki której zostaniesz prawdziwym gejmerem

Jej historię i pasję przybliżył serwis Popular Mechanics na jednym ze swoich starych filmików. Jako córka stolarza Chelsea Miller miała już pewne doświadczenie z typowo-warsztatowymi narzędziami i pracami jeszcze przed ukończeniem szkoły średniej. Kiedy wróciła do swojego rodzinnego domu po latach, „noże znalazły ją przez przypadek”, kiedy „po prostu bawiła się materiałami, które uważała za interesujące”. Tak też powstał jej pierwszy wykonany własnoręcznie nóż, który „nie był dobrze wykonany”, ale było w nim to coś, co „odzwierciedlało to, jaką osobą wtedy była”.

Później poszło już z górki, kiedy to Miller zaczęła wytwarzać noże w warsztacie na Brooklynie i zainteresował się jej historią magazyn New York Times w 2014 roku. Od tej pory dostaje zamówienia na noże z całego świata, które nieprzerwanie wykonuje od wielu lat. Nie wykorzystuje do tego jakiś szczególnie zaawansowanych narzędzi. Ot kilka wycinarek, ostrzałek, ścisków stolarskich i kleju. Najlepsze w tym jest jednak to, że wykonuje swoje noże ze starych, poznaczonych już zębem czasu materiałów w myśl zasady „im starsze i bardziej zakurzone, tym lepiej”.

Czytaj też: Zbrodnia idealna, czyli plany zalania torrentów polskim serialem Wiedźmin

Źródło: Popular Mechanics

Kolejny artykuł znajdziesz poniżej