Jowisz to gigantyczna kula gazu, co utrudnia dostrzeżenie tego, co znajduje się w środku. Naukowcy sądzą również, że planeta posiada stosunkowo mały, skalisty rdzeń, choć dane z sondy Juno wykazały, że jest on mniej gęsty niż przypuszczano. Astronomowie doszli jednak do wniosku, że ogromna planeta o masie 10 razy większej od Ziemi uderzyła w gazowego giganta w pierwszych dniach istnienia Układu Słonecznego.

Juno krąży wokół Jowisza od ponad trzech lat, badając gazowego giganta za pomocą różnych instrumentów. Oprócz robienia zdjęć chmur, sondzie udało się również spoglądać przez nie, wykonując odczyty grawitacyjne, aby uzyskać informacje o jądrze. Okazało się, że jest ono mniej gęste i bardziej rozciągnięte, niż do tej pory sądzili naukowcy. Zespół badawczy twierdzi, że potężna kolizja w odległej przeszłości mogła zmienić rdzeń, mieszając gęste materiały w środku z warstwami gazu występującymi wokół.

Czytaj też: Nowe zdjęcia z teleskopu Hubble’a pokazują piękno chmur Jowisza

Co ciekawe, tego typu zderzenia były częstsze, niż mogłoby się wydawać. Naukowcy przypuszczają, że Ziemia została uderzona przez planetoidę wielkości Marsa, co doprowadziło do stworzenia Księżyca i dostarczenia na Ziemię wody. Dwa księżyce okrążające Marsa również prawdopodobnie narodziły się w ten sam sposób. Z symulacji wynika, że ze względu na jego rozmiary, grawitacja Jowisza  przyciągały otaczające go planetoidy, przez co często zdarzały się czołowe kolizje.

Co ciekawe, jeśli zderzenie faktycznie miało miejsce blisko początków Układu Słonecznego, czyli ok. 4,5 miliarda lat temu, gęste jądro planety nadal mogło nie powrócić do pierwotnego stanu. Może potrwać jeszcze kilka miliardów lat, zanim tak się stanie.

[Źródło: newatlas.com; grafika: Astrobiology Center]

Czytaj też: Astronom zarejestrował uderzenie asteroidy w Jowisza

Kolejny artykuł znajdziesz poniżej