Reklama

Masz kryptowaluty i NFT? W Rosji możesz sobie nimi teraz co najwyżej udekorować pulpit

bitcoin

Władimir Putin podpisał dekret, który wyłączy z rosyjskiego systemu kryptowaluty oraz NFT dopuszczone do tej pory w kraju do płatności za towary i usługi. Amerykanie sądzą, że po wybuchy wojny w Ukrainie rosyjski biznes używał kryptowalut do ominięcia wprowadzonych przez państwa zachodnie sankcji.

Według nowego prawa, które wejdzie w życie za około 10 dni “zabrania się przekazywania lub przyjmowania cyfrowych aktywów finansowych w zamian za przekazane towary, wykonane dzieła, świadczone usługi, a także w jakikolwiek inny sposób, który pozwala przyjąć zapłatę za towary (dzieła, usługi) cyfrowym aktywem finansowym“.

Co ciekawe, Rosjanie mogą nadal inwestować w kryptowaluty, a nawet zajmować się ich samodzielnym kopaniem. Od pewnego czasu władze stoją jednak w dziwnym rozkroku w stosunku do cyfrowych aktywów finansowych. Niedawno tamtejszy bank centralny wzywał Kreml i Dumę do zakazania zarówno kopania kryptowalut, jak i przeprowadzania transakcji. 

Ministerstwu Finansów zależy jednak na rozwoju technologii blockchain, czego efektem było utworzenie w czerwcu alternatywnej dla Swifta platformy płatniczej w Rosji. Oczywiście sytuacja ma bezpośredni związek z toczącą się w Ukrainie wojną. Po jej wybuchu Binance i Coinbase, dwie duże organizacje kryptowalutowe, postanowiły dostosować się do sankcji.

Zainteresowanie Bitcoinem w Rosji po wybuchu wojny w Ukrainie dramatycznie wzrosło. Słabnąca kondycja rubla spowodowała, że obywatele szukali alternatywy

Szacuje się, że zasoby kryptowalut znajdujących się w posiadaniu obywateli Rosji wynoszą około 2 biliony rubli, czyli prawie 26 miliardów dolarów. Z drugiej strony ostatnie wydarzenia na rynku nie nastrajają optymistycznie do kwestii stabilności rynku kryptowalut. Platformy są zalewane wnioskami o wypłaty od klientów wystraszonych gwałtownymi spadkami notowań.

Czytaj też: Iran nie pomoże Rosji. Wspominano o znacznej pomocy, a nie będzie nic

O ile faktycznie kryptowaluty mogą pomagać w niektórych przypadkach obchodzić nałożone sankcje, to jednak nie traktowałbym ich jako stabilnego środka płatniczego. Wariactwo, które widać na wykresach notowań w ciągu ostatnich kilku miesięcy wyraźnie pokazuje, że jednego dnia możesz być milionerem, a drugiego stracić wszystkie swoje pieniądze.