Takie kolekcje są wyjątkowe same w sobie i choć miłośnicy zbiorowisk takiego typu mogą nawet zasmucić się na wieść rozdzielenia tak wielu (wręcz enigmatycznie postawionych na środku pola) zabytkowych autobusów T2 Volkswagena, to ich właściciel wyszedł naprzeciw takiemu scenariuszowi, żądając kupna każdego egzemplarza „na raz”. 

Czytaj też: Klasyczny Porsche 356 w terenowym wydaniu AllRad 356

To wyjątkowe kanadyjskie pole byłoby wręcz idealnym tłem na realizację jakichś postapokaliptycznych ujęć, ale znajdujących się tam 55 egzemplarzy T2 czeka zupełnie inny los. Po kilkudziesięciu latach wystawienia w otwartym polu na niszczycielskie działanie żywiołów i zapewne wrastające w poszczególne elementy podwozia rośliny, ta kolekcja wyglądająca praktycznie jak hołd wystosowany busom Volkswagena trafi albo w ręce zatwardziałego kolekcjonera… albo szaleńca, chcącego odtworzyć dawne pojazdy.

Te T2 może i są „w nie najlepszej kondycji”, ale stopień degradacji każdego z egzemplarzy jest raczej różny. Wśród nich znajdują się nawet unikalne warianty z podzielonymi oknami, które są bardziej pożądane, przez co i droższe. Finalnie sprzedawca za ten zbiorek życzy sobie 350000$, więc to całe 6364$ za jeden samochód. Klient będzie też musiał pokryć koszty usunięcia ich z posesji i nawet nie dostanie okazji darmowego rzucenia okiem na samochody – to ma kosztować 500$.

Czytaj też: Ta kolekcja klasyków jest owocem hobby ojca i syna z Alaski

Źródło: Popularmechanics

Spodobał Ci się ten artykuł? Podaj dalej!