Entuzjasta technologicznych gadżetów, Drew Pilcher od ponad pięciu lat realizował swój projekt w zaciszu domowym. Chciał „po prostu zrobić fajny projekt”, a jako że zawsze był zainteresowany tego typu bronią, to postanowił wziąć sprawy w swoje ręce i skonstruować działającą automatyczną wieżyczkę do zestrzeliwania dronów.

Czytaj też: Raspberry Pi 4 już dostępne i wybór opiewa na pamięć RAM

Prace nad nią trwały sporo, ale nic dziwnego, bo Pilcher traktował ją, jako hobby, które często porzucał na wiele miesięcy. 29 maja projekt zaliczył jednak kluczowy kamień milowy i zadziałała, zestrzeliwując niewielkiego drona Tiny Whoop za pomocą zintegrowanej broni Nerf. Ta jest podpięta do systemu, który może automatycznie wykrywać, śledzić, a następnie zestrzelić małe drony. Wszystko dzięki czujnikowi z Kinecta v2 oraz dwuosiowym gimbalu, który pozwala na poruszanie się działka. Całość napędza z kolei oprogramowanie oparte na bibliotece OpenCV AI, która jest ukierunkowana na wizję komputerową w czasie rzeczywistym.

Projekt jest o tyle imponujący, że został zbudowany praktycznie od podstaw, a Pilcher musiał najpierw zarówno zaprojektować, jak i wyciąć stalowy przegub na frezarce. Ten był podstawą do 475-calowego stołu obrotowego Sherline o wartości 375$, a domorosły inżynier postarał się nawet o dodanie do całości mechanizmu automatycznego ładowania pistoletu Nerf. Teraz nie ma jednak zamiaru porzucać swojego dzieła:

Naciskałem, by osiągnąć kamień milowy w zestrzeleniu drona. Teraz gdy już to zrobiłem, mógłbym zrobić sobie przerwę w tym projekcie przez jakiś czas. Mam już długą listę ulepszeń, które chciałbym wprowadzić. Na przykład chcę ulepszyć system okien zaręczynowych, aby może ignorować obiekty stacjonarne. 

Czytaj też: ParrotOne ułatwi niepełnosprawnym osobom komunikację

Źródło: New Atlas

Kolejny artykuł znajdziesz poniżej