Od lądowania na Marsie w zeszłym tygodniu, lądownik InSight NASA robił zdjęcia, przygotowując się do wyładowania instrumentów naukowych, które przywiózł na planetę. Ale lądownik jest wyposażony również w coś, czego nigdy nie miały inne misje na Marsie instrument nagrywający dźwięk. „Uchwycenie tego dźwięku było nieplanowaną przyjemnością” – powiedział Bruce Banerdt, główny badacz InSight. 

Dźwięk był odbierany zarówno przez czujnik ciśnienia powietrza, jak i przez sejsmometr. Czujnik wykrył drgania powietrza bezpośrednio, podczas gdy sejsmometr zarejestrował drgania wywołane przez marsjański wiatr owiewający panele słoneczne zamontowane na lądowniku. Naukowcy szacują, że wiatr wiał z prędkością ok. 20 kilometrów na godzinę.

Tom Pike, jeden z naukowców zaangażowanych w marsjańską misję, porównuje InSight do gigantycznego ucha. „Panele słoneczne na bokach lądownika reagują na wahania ciśnienia wiatru”, stwierdził. Możecie usłyszeć dźwięk z powyższego wideo. NASA zaleca używanie słuchawek lub subwoofera, ponieważ tonacja jest dość niska. Nagrywanie z użyciem sejsmometru jest możliwe tylko podczas wczesnych etapów misji InSight, ponieważ po umieszczeniu go na powierzchni Marsa kopuła ochroni urządzenie przed wiatrem, a naukowcy będą aktywnie odfiltrowywać hałas pochodzący z lądownika. Wszystko dlatego, że głównym zastosowaniem sejsmometru jest wykrywanie trzęsień ziemi.

[Źródło: engadget.com; grafika: NASA]

Czytaj też: InSight wylądował na Marsie

Kolejny artykuł znajdziesz poniżej