Konsumpcjonizm wżera się w nasze codzienne życie w tak dużym stopniu, że coraz to zmyślniejsze strategie marketingowe i praktyki nie powinny nikogo dziwić. Tym razem to sieć McDonald podpadła, ponieważ wydało się, że następstwo przejęcia startupu Dynamic Yield za 300 milionów dolców, sprowadzi się do korzystania ze sztucznej inteligencji w przypadku zamówień realizowanych w drive-thru.

Wszystko sprowadza się do tak zwanej „decyzyjnej technologii” wspomnianego startupu, która zostanie wbudowana w nowe elektroniczne menu znajdujące się przy drive-thru w McDonaldach. To zapewni bardziej spersonalizowaną obsługę klienta, polegającą na zmianach propozycji na tablicy jeszcze podczas składania zamówienia. Reszta jest już banalna – „Zamawiasz burgera? Frytki to idealny dodatek. Przesuniemy je więc w najczęściej oglądany rejon ekranu (podobno prawy górny róg). Trio zamyka coś do picia, więc wrzucenie coli w kilku pojemnościach obok jest chyba oczywiste„.

I to nie wszystko, ponieważ powyższy przykład jest tak naprawdę banalny. Nowe systemy McDonalda będą również uwzględniać szereg innych czynników pokroju aktualnej pogody, czy obecnego natłoku pracy „na kuchni”. Dorzućmy do tego niuanse, na które codziennie nie zwracamy uwagi i jeszcze na długo zwracać nie będziemy i voila – zamiast z zamówieniem za kilkanaście złotych, odjedziemy od okienka z rachunkiem na kilkadziesiąt.

McDonald testował tę technologię w wielu swoich restauracjach w ciągu ostatniego roku i obecnie przygotowuje się do jej wdrożenia w ponad 1000 nowych lokalizacji w ciągu najbliższych trzech miesięcy. Długoterminowym planem jest zainstalowanie inteligentnych tablic menu we wszystkich 14000 amerykańskich restauracjach… a w przyszłości również poza granicami USA.

Czytaj też: Pszczoły i ryby uczą się komunikacji na odległość przy pomocy robotów

Źródło: Digitaltrends

Spodobał Ci się ten artykuł? Podaj dalej!