Pojawiły się pierwsze dowody na to, że ruch #MeToo sprawił coś więcej niż tylko rozmowy na temat wykorzystania seksualnego. Okazuje się, że dzięki niemu gwałtownie wzrosła świadomość dotycząca molestowania.

Badania na ten temat zostały opublikowane w JAMA Internal Medicine. Liczba wyszukiwań związanych z molestowaniem seksualnym była w okresie od 15 października 2017 do 5 czerwca 2018 roku o 51% wyższa od oczekiwanej. Oznacza to, że coraz więcej osób szuka pomocy i ma świadomość, że nie jest z tym problemem sama. Liczba wyszukiwań związanych ze zgłaszaniem tego typu wykroczeń była o 30% większa od oczekiwanej.

Ruch #MeToo kojarzony jest często z niesłusznymi oskarżeniami i strachem mężczyzn przed konsekwencjami czegoś, czego nie zrobili. Jednakże ruch ten głównie powinien być kojarzony ze zwiększeniem świadomości wśród osób, które były molestowane. Takie osoby przestają się bać i zaczynają o tym głośno mówić. Szkoda tylko, że za fałszywa oskarżenia kary są takie niskie. Ich zwiększenie sprawiłoby, że nie byłoby oskarżeń z zemsty czy w celu zapewnienia sobie rozgłosu, a pozostałyby tylko te prawdziwe. A co Wy o tym sądzicie?

Czytaj też: Zbyt długi czas spędzony przed ekranem ma naprawdę negatywny wpływ na mózg

Źródło: Medicalxpress

Kolejny artykuł znajdziesz poniżej