Streaming to tylko dodatek. Konsole i PC będą istniały bardzo długo.

Wczorajszy pokaz Google Stadia mógł niektórych zaniepokoić. W końcu – jak to? Koniec konsol? Żadnego sensu w składaniu komputerów? Dla wielu taka przyszłość jest nie do przyjęcia i nie wyobrażają sobie świata gier w innej formie. O tym jednak jaka będzie przyszłość i tak zdecydują portfele graczy. W końcu młodsze pokolenia mogą być przyzwyczajone do streamingu i nie będą widziały w tym nic złego.

Czytaj też: Pierwszy sezon Apex Legends jest nudny – Respawn musi się tłumaczyć

Może się też okazać, że jednak streaming jeszcze nie jest w stanie zastąpić czasu reakcji komputera czy konsoli, która jest na miejscu. W dalekiej przyszłości… może? Szczerze, jedyne co teraz możemy to gdybać i wróżyć z fusów. Chyba, że deweloperzy poszliby całkowicie w tym kierunku. Nagle Sony i Microsoft, Nintendo oraz Google porzuciły plany sprzętowe i dostalibyśmy cennik usługi streamingowej.

Jeśli kogoś przeszły ciarki na taką wizję „gamingu” to uspokajam. Microsoft nawet nie wierzy w taką przyszłość. Firma wyraziła swoją opinię na temat tego, jak widzi przyszłość grania i… wygląda to w porządku. Każdy powinien być zadowolony, otrzymując to, co sobie wybierze.

Microsoft widzi to tak – konsole czy PC to produkt premium. Sprzęty dostępne dla tych, którym zależy na najwyższej jakości grania – minimalne opóźnienia i grafika ostra jak brzytwa. To aktualne sprzęty będą tym najlepszym produktem, który powinien znajdować się pod telewizorem czy monitorem.

Amerykański gigant nie zamierza porzucać biznesu tworzenia konsol. Firma kocha to, co robi i cieszy się, że dostarczyła najpotężniejszy sprzęt na rynku. Jak mówią ludzie z MS – rozmowa dotycząca przyszłości gier nie powinna brzmieć „sprzęt lub streaming”. Powinniśmy tutaj myśleć raczej o „sprzęt i streaming”.

Czytaj też: Call of Duty: Mobile wkrótce zagości na naszych smartfonach – zwiastun wygląda imponująco

Źródło: wccftech.com

Spodobał Ci się ten artykuł? Podaj dalej!