Asystenci głosowi są jednym z najbardziej charakterystycznych elementów futurystycznych systemów, czy mieszkań. Wystarczy sięgnąć pamięcią do scen z filmów Iron Mana, w których to głos zabiera J.A.R.V.I.S., aby przekonać się, jak bardzo użyteczni mogą być tacy asystenci. Tak się składa, że my również posiadamy swojego anglojęzycznego mini-przyjaciela Cortana ukrytego w Windowsie 10. Teraz jednak o jakość przeprowadzanych przez niego rozmów zadba nowa firma wykupiona przez Microsoft.

Jest nią dokładnie Semantic Machines, która w ekipie Microsoftu ma usprawnić asystenta Cortana. Mowa o ulepszeniach pod kątem odpowiedzi oraz samego sposobu przeprowadzania konwersacji. Cel jest całkiem prosty – uczłowieczyć maszynę. Ma w tym pomóc uczenie maszynowe, czyli jedna ze składowych sztucznej inteligencji, która według oficjalnego ogłoszenia „zapewni znakomite rozwiązania otwierające nowy rozdział w dziedzinie interfejsów głosowych„. Głównym założeniem jest sprawienie, aby asystent nie reagował sztucznie na postawione mu komendy, czy rozkazy, a prowadził zwyczajny dialog z rozmówcą.

Cortana

Pomoże w tym specjalna, nieustannie aktualizowana baza danych, z której to asystenci będą korzystać. Zainteresowani tematem z pewnością kojarzą jej nazwę – Cognitive Services, która została ujawniona światu już w 2016 roku. Połączenie osiągnięć Microsoftu oraz pomysłów Semantic Machines ma przynieść owoce w nieco dalszej przyszłości. Pomimo rozwoju Cortana rzuci również swój zbawienny cień na inteligentne chatboxy pokroju XiaoIce. Niestety rozwój tego przyjdzie nam obserwować przez dziurkę od klucza. Nie zapowiada się bowiem, że język polski nagle stanie się domeną wszystkich asystentów.

Źródło: engadget.com

Spodobał Ci się ten artykuł? Podaj dalej!