WRÓĆ DO STRONY
GŁÓWNEJ
Testy

Test Microsoft Surface Studio 2. Marzenie profesjonalisty?

Przyszła pora na wrażenia z naprawdę długiego użytkowania Surface Studio 2. Jeśli widzieliście moje teksty o urządzeniach marki Surface, szczególnie te ostatnie, to wiecie, że totalnie nie rozumiem kierunku, w jakim Microsoft idzie.

Moja opinia o ich konstrukcjach jest… średnia. Z jednej strony jakościowo stoją na wysokiej półce, z drugiej strony nie mają moim zdaniem dokładnie określonego celu – po prostu ktoś nie wie do kogo chce trafić.

No, to jeśli ktoś z Microsoftu przeczytał ten wstęp i nie dostał zawału, to uspokajam: Surface Studio 2 to kompletnie inna bajka. To sprzęt, który chętnie postawiłbym w domu na stałe. Dlaczego? Oto kilka powodów.

Powód numer 1: przeznaczenie Surface Studio 2

To ogólny punkt, natomiast wreszcie, powtórzę: WRESZCIE, wiem dla kogo sprzęt może być przydatny. Naprawdę, na pierwszy rzut oka i już po pierwszych godzinach spędzonych przed ekranem Surface Studio 2 wiedziałem komu mogę je polecić.

Ruchomy ekran, który można ustawiać niemalże do poziomu, przyda się każdemu grafikowi czy montażyście – o tym nieco więcej w dalszej części tekstu. Ponieważ dużo siedzę, mogłem śmiało postawić Studio na wyższym stole i komfortowo spędzić czas na pracy (pamiętajcie, że zbyt długie, codzienne siedzenie źle wpływa na zdrowie).

Szybkość działania i możliwości “operacyjne” również utwierdziły mnie w tym przekonaniu. Nie jest to sprzęt do gier, a do zastosowań profesjonalnych. Choć oczywiście musiałem się sam o tym przekonać, instalując parę gierek :>

Innymi słowy: gdy przyszła do mnie paczka, to tym razem patrząc na konstrukcję Microsoftu nie miałem problemu w automatycznej ocenie go “tak, to mi się przyda w pracy”. Profil ekranu, sama jakość matrycy, dołączone akcesoria, a nawet tak prosta rzecz jak pudło – to wszystko sprawiło, że pokochałem Surface Studio 2.

Powód numer 2: Surface Dial

W zestawie testowym otrzymałem oczywiście mysz i klawiaturę, ale także pióro oraz nowość (przynajmniej dla mnie), czyli Surface Dial. W dużym skrócie o tym ostatnim mogę powiedzieć “takie pokrętło”, ale to byłoby haniebne niedopowiedzenie.

Surface Dial to urządzenie, które ma ogromną liczbę zastosowań i współpracuje blisko ze Studiem 2. Tak zwany “feedback” tego sprzętu (czyli odczucie, jakie pozostawia na przykład kliknięcie) jest tak przyjemny i precyzyjny, że ciężko było mi odstawić je na bok i naprawdę chciałem spakować mu kanapki na drogę, kiedy odbierał go kurier, tak się przywiązałem.

Po ustawieniu skrótów i wyczuciu Dial, co obstawiam na kilka godzin pracy, czułem się, jak gdybym nigdy bez niego wcześniej nie pracował. Znacie na pewno to uczucie – z początku coś wydaje się Wam dziwne, a kiedy już się go nauczycie okazuje się, że nie wyobrażacie sobie bez niego pracy. No, to dokładnie takie wrażenie miałem.

Ogromny potencjał dla Microsoftu widzę w oferowaniu darmowych presetów do urządzenia, na przykład do programów z pakietu Adobe. Mogłoby to skusić profesjonalistów do pracy na Surface Studio 2. Stworzenie własnych ustawień i nauka ich była początkowo problematyczna, więc jeśli stworzono by takie “bazy ustawień” do pobrania z sieci, to na pewno chętnie skorzystałbym z nich.

Szczególnie, że było to moje pierwsze spotkanie z Surface Dial, więc tym bardziej doceniłbym, gdyby poznawanie go zostało mi ułatwione. W końcu znałem dobrze programy, w których pracowałem, więc nauka przyszłaby jeszcze szybciej.

Powód numer 3: jakość pracy na Surface Studio 2

Nie powiem, że uważam się za guru filmowego, a tym bardziej graficznego czy fotograficznego, natomiast widzę różnice w pracy na budżetowym monitorze sprzed kilku lat a nowoczesnym ekranie. I nie mówię o tym, że „no jest ładniej”, tylko o faktycznych różnicach, na przykład w jakości odwzorowania barw na grafice.

Jakość ekranu w Surface Studio 2 była taka, jakiej się spodziewałem. Czyli po prostu cholernie wysoka. Pod tym względem akurat zawsze chwaliłem serie produktów Surface, więc nie będę mówił, że to było dla mnie zaskoczenie.

Spodziewałem się natomiast, że będzie mi ciężko przestawić się na tak duży, dotykowy ekran. Nic bardziej mylnego. I tak cały czas używałem i myszki, i klawiatury, za to dołączone akcesoria (Pen i Dial) pozwoliły zwyczajnie na lepszą, bardziej precyzyjną i szybszą pracę przy określonych zadaniach. Jeśli kiedykolwiek bawiliście się jakimś małym suwakiem w dowolnym programie to wiecie, jak trudno jest ustawić TĘ wartość.

Cóż, zamiast starać się opanować mikro dragnia ręki i po raz dziesiąty próbować przesunąć suwak dokładnie o tyle, ile chciałem – wystarczyło użyć do danej funkcji Surface Dial.

Powód numer 4: kompaktowość Surface Studio 2

No dobra, nie jest to mała konstrukcja. Ale wiecie, co mi się mega spodobało już od początku? Kompaktowość, czyli to, że sprzęt przyszedł w pudle, gdzie każda część zestawu miała swoje miejsce.

Wiecie ile zajmuje bezpieczne złożenie lub rozłożenie całego Surface Studio 2 i schowanie go do boxu bądź przygotowanie do pracy? Niecałe 5 minut. Żeby być dokładnym: nie spiesząc się zajęło mi to średnio 3 minuty i 13 sekund. Tak, liczyłem kilkadziesiąt razy.

Podłączenie to jeden kabel – zasilający. Akcesora są bezprzewodowe. Najwięcej czasu zajmowało włączenie wtyczki do kontaktu i wyjęcie ekranu tak, żeby się nie porysował. A waga urządzenia też jest przyzwoita – nie wykracza poza to, czego należałoby się spodziewać po jego wielkości.

Poza tym serio – to pudło jest genialne. Jednego weekendu musiałem popracować nad filmem, a opcją zapasową był wyjazd poza Warszawę, żeby odpocząć od miasta w nieco bardziej zielonej okolicy. No i niestety tak się składa, że laptop nie dałby rady z montażem, a stacjonarki z całym osprzętem przecież bym nie pchał do bagażnika.

Dlatego wziąłem Surface Studio 2 i potrzebne pliki (czytnik kart SD jest umieszczony w obudowie!). Rączka boxu jest jednocześnie czymś w rodzaju zabezpieczenia przed otwarciem, więc nie martwiłem się, że niosąc go do samochodu wypadnie. A jak wcześniej mówiłem – spakowanie sprzętu zabrało ledwie kilka minut.

Warto kupić Surface Studio 2?

Mógłbym się rozpisywać o zaletach Surface Studio naprawdę długo. Serio. To jeden z niewielu sprzętów, który tak przypadł mi do gustu w ostatnich latach. Dlatego pytanie brzmi: komu przyda się surface? Ciężko mi tym razem dokładnie powiedzieć, ale z powodów szerokiego wachlarza możliwości.

Jako osoba, która ceni mobilność i jakość takich sprzętów, widzę tu potencjał dla montażystów czy grafików (wzorem uwielbianego przez nich Maca od Apple). Z Surface Dial skorzystać mogą na pewno ci, którzy zajmują się dźwiękiem czy nawet architekci. Wszystko zależy od tego w jaki sposób ktoś chciałby używać Surface Studio 2.

I mimo tego, że cena jest dość duża, to nie jest wysoka. Łapiecie różnicę, prawda? Ogromny, dotykowy ekran o wspaniałej jakości. Prosta, ale świetna konstrukcja. Zestaw gotowy do drogi lub do pracy w kilka minut. Akcesoria, które zmieniły sposób mojej pracy. Za to wszystko byłbym gotowy zapłacić Microsoftowi pełną cenę za Surface Studio 2.