WRÓĆ DO STRONY
GŁÓWNEJ
Technowinki

Minęło 30 lat, a bombowiec B-2 Spirit nadal zachwyca

W tym dokładnie tygodniu 30 lat temu w przestworza wzniósł się bombowiec B-2 Spirit, który nie tylko był dla wojska USA pierwszym samolotem o konstrukcji „latającego skrzydła”, ale też drugim zaprojektowanym od postaw w imię technologii Stealth. Od czasu swojego debiutu samolot brał udział w prawie wszystkich wojnach i działaniach wojskowych Ameryki w ciągu ostatnich trzech dekad i jak się domyślacie – nadal zachwyca i będzie jeszcze długo. 

Czytaj też: Wielu zastanawia się, co myśliwiec F-117A Nighthawk robił nad pustynią

B-2 rozpoczął swoje długie życie na długo przed oficjalną ceremonią w Kalifornii w 1988 roku. To jednak wtedy świat zrozumiał, co oznaczał termin „bombowiec zaawansowanej technologii”, kiedy zobaczył niespotykany dotąd projekt samolotu bez tradycyjnego ogona, aby jego sygnatura radiowa dorównywała tej, którą cechują się ptaki.

Jak podaje magazyn Air Force w swojej obszernej infografice z okazji 30-lecia pierwszego lotu bombowca B-2, 20 z 21 egzemplarzy tych cacek ciągle znajduje się w użytku. Do tej pory tylko jeden z nich rozbił się w 2008 roku, co może być i tak świetnym wynikiem, jako że 20 B-2 lata sobie od 30 lat. Nic jednak w tym dziwnego, bo te bombowce to nadal jedne z najbardziej zabójczych maszyn latających, zdolnych do zrzucenia bomb termojądrowych B61 i B83 oraz precyzyjnie sterowanych bomb konwencjonalnych z możliwością zniszczenia do 80 oddzielnych celów podczas jednej misji. Na jego pokładzie może się nawet znaleźć bomba MOP o masie 13600 kilogramów, która jest w stanie spenetrować 61 metrów zbrojonego betonu.

Amerykańskie siły powietrzne planują latać bombowcem do co najmniej 2032 roku, kiedy zacznie go zastępować nowy bombowiec B-21 Raider. Plotki mówią jednak o znacznie dłuższej eksploatacji.

Czytaj też: Pierwszy Poseidon MRA1 dla brytyjskiego RAFu wleciał w przestworza

Źródło: Popular Mechanics