Gatunki znikają w dość alarmującym tempie, a niektóre badania sugerują, że świat wchodzi w fazę szóstego masowego wymierania.  Pocieszający jest fakt, iż naukowcy odkryli ogromną pszczołę Wallace’a – gatunku, którego nie widziano od 40 lat. 

Wielka pszczoła Wallace’a, czyli Megachile Pluto, jest największym znanym gatunkiem pszczół na świecie. Mierzy do 3,8 cm długości i ma rozpiętość skrzydeł wynoszącą 6,4 cm. To prawie czterokrotnie więcej niż europejska pszczoła miodna. Mimo przewagi fizycznej, ogromna pszczoła Wallace’a od wielu lat „ukrywała” się przed ludźmi. Po tym, jak odkryto go w 1858 roku, owad zniknął z radarów i nie widziano go aż do 1981 roku. Od tamtej pory jednak ponownie nie udało się odnotować oficjalnych obserwacji.

Czytaj też: Świetliki doprowadziły do wzrostu wydajności diod LED

Podczas ostatniej ekspedycji naukowej na północnych wyspach Indonezji badacze zaobserwowali żeński okaz tej ogromnej pszczoły. Zespół naukowców znalazł owada w ostatnim dniu pięciodniowych poszukiwań. Ze względu na nieuchwytność gigantycznej pszczoły, niewiele wiadomo na jej temat, ale to, co wiemy, tworzy intrygujący obraz. Samice gatunku mają tendencję do tworzenia gniazd w kopcach termitów. Walczą z nimi używając swoich szczęk, a także zbierają żywicę drzewną do tworzenia gniazd.

Tego typu przypadki, tj. odnalezienia gatunku po wielu latach nieobecności, zdarzają się raz na jakiś czas. Chyba najbardziej znany przykład wiąż się z rybą – latimerią, odkrytą w 1938 roku po tym, jak miała wyginąć przed milionami lat.

[Źródło: newatlas.com]

Czytaj też: Owady mogą wyginąć w ciągu najbliższego stulecia

Spodobał Ci się ten artykuł? Podaj dalej!