Ostatnio na świecie sporo się dzieje w kwestii marynarki wojennej, jaką nieustannie rozwijają główni gracze na świecie, czyli USA, Rosja i Chiny. Choć to ci drudzy zgarnęli najwięcej uwagi, wodując Biełgoroda – największy okręt podwodny na świecie. Tym jednak razem to chiński niszczyciel Type 055 zwany Nanchang jest na pierwszych stronach wiadomości, ponieważ po raz pierwszy pojawił się publicznie podczas przeglądu morskiego z okazji 70. rocznicy marynarki wojennej kraju.

Wprawdzie Nanchang ma już na karku prawie 2 lata, ponieważ Chiny zwodowały go podczas zamkniętej ceremonii 28 czerwca 2017 roku, ale nigdy tak naprawdę nie pojawił się na publicznej imprezie. Zrobił jednak wyjątek ostatnio w mieście Qingdao w północnej części Chin z udziałem chińskiego prezydenta Xi Jinpinga, choć tak naprawdę nadal jest testowany i oficjalnie ma trafić pod dowództwo armii dopiero na końcu bieżącego roku .

A patrzeć było oczywiście na co, bo ten kolos o wyporności 10000 ton jest pierwszym z nowej klasy niszczycieli państwa, choć nie był jedynym, ponieważ na miejscu znalazły się też okręty Australii, Indii, czy Japonii, choć zabrakło m.in. USA, które odrzuciło zaproszenie i Francji, która popełniła faux pas, przepływając przez Cieśninę Tajwańską przed wydarzeniem. Wróćmy jednak do naszego głównego bohatera…

Nanchang został sklasyfikowany przez Pentagon jako krążownik, który mierzy prawie 180 metrów długości. Na jego pokładzie znalazło się 112 ogniw, które są zdolne do wystrzeliwania rakiet typu ziemia-powietrze lub przeciwokrętowych, czy nowoczesny zestaw czujników, który obejmuje m.in. radary fazowe.

Czytaj też: Ta wyjątkowa Corvette z 1973 roku musi znaleźć jakiegoś wybawiciela

Źródło: defensenews

Kolejny artykuł znajdziesz poniżej