WRÓĆ DO STRONY
GŁÓWNEJ
Technowinki

Jak sprawdził się naprowadzany pocisk artyleryjski Excalibur S?

Trafienie oddalonego celu nie należy do łatwych zadań, ale trafienie takiego, który się porusza… to już zupełnie inna para kaloszy. Czyżby pocisk Excalibur S był tego rozwiązaniem?

Firma Raytheon i Amerykańska Marynarka Wojenna z powodzeniem wystrzeliły ostatnio precyzyjnie kierowany pocisk artyleryjski, którego można wystrzelić z haubicy i nakierować na poruszający się obiekt.

Testy te nie tylko wykazały zdolność Excalibur S do przełączania się z GPS na namierzanie laserowe, ale też sprawdziły elektronikę oraz szereg czujników. Te nie zostały bowiem zniszczone ani nawet uszkodzone podczas samego wystrzału.

Excalibur S to najnowszy wariant inteligentnych pocisków Excalibur firmy Raytheon. Został opracowany przez Raytheon i BAE Systems Bofors, łącząc technologię GPS z pocisku Excalibur Ib z laserem naprowadzającym, który pozwala mu uderzyć w ruchome cele lądowe i morskie z promieniem chybienia poniżej dwóch metrów.

System Excalibur został zaprojektowany do pracy z różnorodną artylerią i może zwiększyć zasięg działa kalibru .52 do ponad 50 km. Tuż po wystrzeleniu Excalibur S wykorzystuje GPS do ustalenia początkowego celu, a następnie przełącza się na laser, aby trafić możliwie najbliżej niego.