WRÓĆ DO STRONY
GŁÓWNEJ
Nauka

Nastała złota era dla morskich odkryć

Jeśli śledzicie naszą stronę albo jakikolwiek serwis informacyjny, to z pewnością zauważyliście, że ostatnio coś sporo pisze się o znaleziskach w morskich toniach. Nie jest to jednak przypadek, a technologiczny postęp, który możemy zaobserwować od grubo ponad roku.

Czytaj też: Nieznany renesansowy wrak statku odkryty w głębinach Bałtyku

Śmiało możemy powiedzieć, że nastała właśnie złota era dla morskich odkryć, co widać po liczbie wszystkich odkryć. Wszystko zaczęło się od odkrycia przez R/V Petrel zatopionych w akcji lotniskowców z czasów II Wojny Światowej, po czym trafiła do nas informacja o japońskim pancerniku Hiei zatopionym w 1942 roku, lotniskowca USS Hornet i USS Wasp, niszczyciela USS Strong i czterech okrętach wojennych Cesarskiej Marynarki Japonii. Tymczasem na Atlantyku i Morzu Śródziemnym firma Ocean Infinity i jej statek Seabed Constructor zlokalizowali wspólnie dwa wraki łodzi podwodnych: argentyńskiego ARA San Juan oraz francuskiego Minerve.

Nic w tym dziwnego, zarówno R/V Petrel, jak i Seabed Constructor są wyposażone w systemy echosondy wielowiązkowej. Te transmitują i odbierają sygnały dźwiękowe sonaru, aby stworzyć trójwymiarowy obraz dna oceanu poniżej. Podczas gdy R/V Petrel korzysta z autonomicznego podwodnego pojazdu REMUS 6000 (AUV) wyposażonego w systemy sonaru skanującego i multibeam, Seabed Constructor korzysta z floty sześciu AUV Hugin wyposażonych w systemy sonaru multibeam pływających tuż obok i połączonych z dronami powierzchniowymi do skanowania jeszcze większego obszaru .

W połączeniu z innymi podwodnymi systemami pomiarowymi i GPS, morscy badacze szybko i dokładnie przeszukują świat poniżej. Te dane z mapowania służą oprogramowaniu do wyszukiwania nieregularności, a więc po prostu wraków, do których załoga dostaje się z pomocą zdalnie sterowanego podwodnego drona.

Czytaj też: Potwór morski wielkości samochodu rządził oceanami

Źródło: Popular Mechanics