Odbywające się obecnie targi w Genewie są świetną okazją dla dziennikarzy skupiających się na motoryzacji na zamienienie kilku zdań z postawionymi wysoko w firmach ludźmi. To też zrobił Mate Petrany z Road and Truck, który miał okazję porozmawiać z Maurizio Reggiani, czyli dyrektorem technicznym w Lamborghini.

Rozmowa dotyczyła głównie następnego modelu Aventador (a przynajmniej tak się nam wydaje – nawet Reggiani nie miał co do tego pewności), którego szczegóły nie zostały jeszcze ujawnione, ale dziś mamy już pewność, że ten zaczerpnie całymi garściami z tajemniczego projektu Lamborghini LB48H. Te sprowadzają się do tego, że w następnym supersamochodzie od włoskiego producenta znajdziemy hybrydowy układ napędowy z główną wolnossącą V12.

Jej braki w momencie obrotowym (zwłaszcza) przy niskich obrotach silnika ma uzupełnić elektryczny silnik współpracujący z baterią opartą na superkondensatorach, które według firmy są „jednym z najbardziej odpowiednich rozwiązań dla samochodów sportowych”. W kwestii wagi Lamborghini postawi na opracowane przez siebie rozwiązania, które sprawiają, że samochód „wydaje się” lżejszy, choć taki nie będzie. Dodatek w postaci elektrycznego układu i baterii po prostu swoje waży.

Czytaj też: La Voiture Noire od Bugatti z tytułem najdroższego na świecie nowego samochodu

Źródło: Road and Truck

Kolejny artykuł znajdziesz poniżej