Prehistoryczne szczątki nie zawsze są w dobrym stanie. Zazwyczaj mamy do czynienia z pojedynczymi kośćmi bądź niewielkimi fragmentami ciał. Czasem zdarzają się jednak świetnie zachowane znaleziska. Takim z pewnością można nazwać ciało młodego konia, które przez 40 tysięcy lat leżało zamarznięte. Do dzisiaj zachowało się wiele szczegółów budowy zwierzęcia, m.in. jego włosy.

Źrebię należało do populacji dzikich koni, które zamieszkiwały obszar Jakucji od 30 000 do 40 000 lat temu. Dzięki tego typu odkryciom możemy na własne oczy zobaczyć, jak wyglądały te zwierzęta. Po wykorzystaniu kilku bardziej zaawansowanych technik możemy nawet przekonać się, z czego się składał ostatni posiłek znalezionego na Syberii osobnika. Taka informacja dostarczy danych na temat diety dzikich koni oraz roślinności porastającej ówczesne tereny.

Zdaniem badaczy źrebię w chwili śmierci miało ok. 2 miesięcy. Najprawdopodobniej nie padło ofiarą drapieżnika, ponieważ na ciele nie widać fizycznych obrażeń. Dokładne przyczyny śmierci powinny się pojawić po pełnej autopsji, która zostanie wkrótce przeprowadzona. W międzyczasie naukowcy zamierzają przeanalizować skład ciała oraz gleby wokół znaleziska.

Być może był to jeden z ostatnich dzikich koni. Do niedawna uważano, że obecnie taką rolę pełnią konie Przewalskiego. Podczas badań filogenetycznych wyszło jednak na jaw, iż nie są one dzikie, lecz zdziczałe, a ich przodkowie zostali wcześniej udomowieni. Na Ziemi prawdopodobnie nie ma już prawdziwie dzikich koni.

[Źródło: bgr.com; grafika: The Siberian Times]

Fragment kości zawiera informacje o tajemniczych przodkach Homo sapiens

Kolejny artykuł znajdziesz poniżej