Po raz pierwszy naukowcy wykorzystali inżynierię genetyczną, aby niemal całkowicie wyeliminować samce niemowląt w łonie ssaka – w tym przypadku chodziło o mysz. Co ważne, proces wymagał również genetycznej zmiany obojga rodziców. Badacze wykorzystali CRISPR do selektywnego namierzania i wycinania genów kodujących trzy enzymy niezbędne do rozwoju embrionalnego. Efekt końcowy? 95-procentowe zmniejszenie liczby urodzeń osobników płci męskiej.

Czytaj też: Naukowcy połączyli CRISPR i terapię lekową w celu walki z HIV

Myszy, podobnie jak ludzie, dziedziczą po jednym chromosomie płciowym od każdego rodzica. Matka wnosi chromosom X, a ojciec określa płeć potomstwa, dostarczając chromosom X lub Y. Zarodki, które dziedziczą kombinację XX, wyrastają na samice, a te, które odziedziczą kombinację XY, przekształcają się w samce. Naukowcy wykorzystali ten system, doprowadzając do sytuacji, w której  potomstwo XX (tj. samice) było nienaruszone, podczas gdy prawie całe potomstwo XY (samce) nie rozwinęło się poza połowę 20-dniowej ciąży myszy. Niektóre samce przeżyły, a jeden doznał poważnych deformacji.

Kolejnym krokiem w tej dziedzinie ma być wykorzystanie tego rozwiązania w przypadku innych zwierząt. Na przykład w rolnictwie przemysłowym, samice piskląt są trzymane do roli kur niosek, podczas gdy męskie osobniki są zabijane w liczbie miliardów, często poprzez zagazowanie, rażenie prądem lub mielenie żywcem. Chociaż obecne prace koncentrują się na eliminowaniu męskiego potomstwa, naukowcy są przekonani, że mogą stworzyć podobny system, który zapobiega rozwojowi żeńskich zarodków. Należy zwrócić jednak uwagę, że aby skutecznie przeprowadzić proces, konieczne są genetyczne modyfikacje u obojga rodziców.

[Źródło: livescience.com]

Czytaj też: CRISPR został wykorzystany do budowy komputerów dwurdzeniowych w ludzkich komórkach

Spodobał Ci się ten artykuł? Podaj dalej!