Australijski obszar pełen wulkanów datowanych na czasy dinozaurów znajduje się głęboko pod ziemią od milionów lat. Naukowcy niedawno stworzyli obraz tej od dawna ukrytej sieci wulkanicznej. 

Wulkany, a dokładniej około 100 z nich, powstały między 180 mln a 160 mln lat temu i zajmowały obszar prawie 7500 kilometrów kwadratowych. Ten dawny jurajski krajobraz ukrył się pod grubymi warstwami skał w australijskich dorzeczach Cooper i Eromanga, pustynnym regionie w środkowej części kontynentu znanym z bogatych zasobów ropy naftowej i gazu ziemnego.

Czytaj też: Naukowcy są teraz w stanie lepiej przewidywać erupcje wulkaniczne

Wykonane ponad 30 lat temu odwierty przeprowadzone w basenach Coopera i Eromanga ujawniły dowody istnienia skał magmowych, pochodzących z okresu jurajskiego. W ciągu dziesięcioleci wydobywania paliw kopalnych eksperci zebrali ogromną ilość danych spod ziemi. Po ich przeanalizowaniu pojawiły się pomysły dotyczące genezy skał.

Technologia obrazowania podpowierzchniowego ujawniła obecność komór magmowych, które dawniej napędzały wulkany. Naukowcy sądzą, że w okresie jurajskim sieć wulkaniczna była bardzo aktywna. Dzisiaj te wulkany są jednak spokojne, chociaż pojedyncza erupcja zdarzyła się w południowo-wschodniej Australii około 5000 lat temu. Z czasem prawdopodobnie owe wulkany „zanurzyły się” pod warstwami osadów oraz skał. Podobne formacje mogą znajdować się zarówno w innych częściach Australii, jak i na całym świecie.

[Źródlo: livescience.com]

Czytaj też: Silne erupcje wulkaniczne mogą wstrzymać regenerację warstwy ozonowej

Kolejny artykuł znajdziesz poniżej