Niewiele rzeczy jest bardziej stałych niż grawitacja. Od przedmiotów leżących na biurku po masywne planety, takie jak Jowisz i Saturn, wszystko poddaje się jej działaniu w ten sam sposób. Ale fizycy z Durham University twierdzą, że może być inaczej. Ich zdaniem grawitacja zmienia zachowanie w zależności od środowiska, niczym kameleon.

Zarówno grawitacja, jak i formowanie się galaktyk są wyjaśnione przez teorię ogólnej względności Einsteina. Uważał on, że grawitacja jest właściwością geometryczną zarówno przestrzeni, jak i czasie. Udowodniono, że jego teoria działa na poziomie galaktycznym w 2018 r. dzięki obserwacjom wykonanym przez teleskop VLT.

Czytaj też: Einstein miał rację – oto kolejne potwierdzenie jego teorii

Teraz, dzięki kolejnym symulacjom, badacze uznali, że istnieje więcej niż jeden sposób tworzenia galaktyki. Wywnioskowali oni, że nawet zmieniając grawitację, nie zapobiegniemy powstawaniu galaktyk ze spiralnymi ramionami. I choć badacze nie próbują za wszelką cenę obalić teorii Einsteina, to chcą pokazać, że mogą istnieć inne sposoby na wyjaśnienie roli grawitacji w ewolucji Wszechświata.

Zdaniem naukowców czarne dziury są masywnymi dyskami, które generują ogromne ilości ciepła. Jest go tak wiele, że może zmienić grawitację w otaczających je regionach. Badacze liczą, że uruchomienie sieci teleskopów SKA w Południowej Afryce w 2020 roku pozwoli im kontynuować badania nad tym zagadnieniem.

[Źródło: popularmechanics.com; grafika: DURHAM UNIVERSITY]

Czytaj też: Na aukcje trafiły unikatowe listy autorstwa Einsteina

Kolejny artykuł znajdziesz poniżej