WRÓĆ DO STRONY
GŁÓWNEJ
Rozrywka

Nie cierpię Star Wars, ale w Fallen Order chce naprawdę zagrać

Electronic Arts opublikowało właśnie zupełnie nowy materiał ze Star Wars Jedi: Fallen Order podczas swojej imprezy EA Play i wiecie co? Nigdy nie lubiłem tego uniwersum (choć nieustannie próbuje się do niego przekonać), ale wygląda na to, że ta produkcja przełamie tę niechęć.

Czytaj też: Walka z Sekiro byłaby tą idealną w Star Wars Jedi: Upadły Zakon

Od pierwszej zapowiedzi Star Wars Jedi: Fallen Order nie zapowiadał się dla mnie jakoś świetnie, więc dziwiłem się, jak wiele pozytywnych głosów zbierała. Swoje nadzieje odzyskałem w momencie, kiedy wpadłem na patent z walką rodem z Sekiro, która wywindowałaby ten tytuł na mojej liście naprawdę wysoko. Na pierwszym gameplayu niestety nie dostałem tego, czego oczekiwałem, ale przynajmniej sama dynamika walk i ich dowolność naprawdę mi się spodobała. Zwłaszcza że podbicie poziomu trudności (tutaj ewidentnie był easy) zwiększy nasz wkład w każdą potyczkę.

Co jeszcze wpadło mi w oko? Liniowe lokacje, które mogą okazać się dobrym przełamaniem wszechobecnych otwartych światów i wiele ciekawych dodatków. Wygląda na to, że protagonista będzie korzystał m.in. ze swojego towarzysza-robota oraz skanera trucheł, aby przejrzeć taktykę wrogów i znaleźć ich słabe punkty. Poza witalnością nasz młody Jedi będzie też miał pasek mocy i wytrzymałości, która jest potrzebna m.in. do odbijania pocisków. Warto też zaznaczyć, że Star Wars Jedi: Fallen Order będzie kanoniczny i zadebiutuje już 15 listopada 2019 roku.

Czytaj też: Chwalenie się brakiem mikropłatności w Star Wars Jedi: Upadły Zakon nie opłaciło się EA

Źródło: YouTube